Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Od zła wszelkiego wybaw nas Panie!

+Słowa Ewangelii według świętego Marka

IV Niedziela Zwykła, Rok B.

W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką; uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Oto Słowo Pańskie.

Rozważanie na IV Niedzielę Zwykłą, Rok B.

Od zła wszelkiego wybaw nas Panie!

Bezpośrednie po powołaniu Apostołów Jezus rozpoczął głoszenie Ewangelii. Mieszkańcy Kafarnaum mieli okazję słuchać nauki, która miała w sobie wielką moc. Tą mocą uwalnia On człowieka opętanego - uzależnionego od władzy szatana. Już od początku działalności ukazuje się Jezus jako ktoś posiadający moc i wyróżniający się od otoczenia, od nauczycieli narodu Wybranego.

Czym jest opętanie? Czy nie jest to tylko zjawisko bazujące na chorej ludzkiej psychice? Rzeczywiście trudno jest odróżnić opętanie czy zniewolenie człowieka przez szatana od choroby psychicznej. W latach panowania socjalizmu nie można było jawnie mówić o opętaniu, wszystkie dziwne zjawiska łączono z chorą psychiką, ale nawet oprawcy ze stalinowskich łagrów byli świadkami takich zjawisk, z którymi nie mogli sobie poradzić, ani wytłumaczyć. Dziś wiemy na pewno, że opętanie jest dzianiem szatana i nie da się go wyleczyć żadnym lekiem, po prostu trzeba takiego człowieka egzorcyzmować, czyli wyrzucić złego ducha w Imię Jezusa Chrystusa.

W naszych środowiskach jeszcze rzadko słyszymy o wypadkach egzorcyzmów, to jednak ludzi spętanych złem i demoniczną władzą nad sercem jest coraz więcej. Oficjalne dane mówią, że populacja Unii Europejskiej jest w 30 procentach psychicznie zdeformowana. Psychiczna choroba lub deformacja jeszcze nie musi być opętaniem, ale zniewolenie grzechem do tego prowadzi. Grzech jest chorobotwórczy. W dzisiejszej Ewangelii Jezus uzdrawia człowieka „opętanego przez ducha nieczystego”. Nie znamy jego życiorysu, ale jest bardzo możliwe jego uwikłanie się i uzależnienie od seksu. Warto na ten fakt zwrócić uwagę gdyż dziś coraz więcej ludzi uzależnia się od pornografii, albo seks traktuje jako zabawę czy rozrywkę, a nie współpracę człowieka z Bogiem w dziele stwarzania człowieka. Innym przykładem zniewolenia prowadzącego do całkowitego oddania się złemu duchowi jest alkoholizm. Pisze o tym nieżyjącego już kapłan i piosenkarz Lucjan Duval, który tak oto przedstawia piekło alkoholizmu: „ Alkohol był dla mnie czymś więcej niż przymusem cielesnym, był także przymusem duchowym. Przez dwa miesiące po mojej pierwszej kuracji odwykowej nie wziąłem alkoholu do ust. Wtedy zostałem zaproszony na ślub bratanka. Jak to bywa, po ceremonii zaślubin jest wesele, są tańce, poczęstunki. Wszyscy byli zadowoleni i rozluźnieni. W pewnym momencie podszedł do mnie bratanek ze swą śliczną młodą żoną aby podziękować mi za przewodniczenie ceremonii zaślubin i zaproponował kieliszek szampana. Coś mi mówiło: kieliszek, tylko jeden kieliszek. Jeden nic nie znaczy. Nie mogę przecież psuć nastroju – powiedziałem sobie – nie mogę odstawać od innych. Kilka sekund trwała wewnętrzna walka, wreszcie przyjąłem zaproszenie. Na drugi dzień rano wypiłem dwie lampki mocnego czerwonego wina w południe cztery w wieczorem już sześć. I wszystko zaczęło się w sposób nieubłagany od początku: zwątpienie, przygnębienie, pogarda dla samego siebie, wstyd – byłem wzięty w tryby. Brzydziłem się sobą. Nie mogłem tłumaczyć się nieświadomością. Wiedziałem, że nie potrafię już przestać. Powróciło uzależnienie od alkoholu. Wyzwoleniem mogła być tylko śmierć”. Ksiądz Duval stracił wszelką wiarę w ludzi. Ale wierzył jeszcze w Chrystusa. I ta nadzieja go nie zawiodła. Uwolnił się od nałogu. ( Ks. M. Bendyk, „Żyć ewangelią”).

Pomiędzy historią księdza Duvala a dzisiejszą Ewangelią istnieje wielkie podobieństwo. Człowiek opętany przez ducha nieczystego nie potrafił się sam od złego ducha uwolnić. Uwolnił go dopiero Pan Jezus. Duval również nie potrafił sam sobie poradzić z nałogiem alkoholizmu. Udało mu się przezwyciężyć ten nałóg przy pomocy Chrystusa.

Wybierając drogę grzechu człowiek otwiera się na działalność szatana, czasem jest ona mało widoczna, ale potrafi przybierać formy wielkiego zła i okrucieństwa. Często ludzie sami może nawet nieświadomie otwierają drogę działaniu złych duchów np. grzesząc przeciwko pierwszemu przykazaniu: „nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Osoba, która narusza to przykazanie, nie wybiera wprost złego ducha, ale odwraca się od Boga. Egzorcyści ostrzegają, że szczególnie niebezpieczna jest plaga praktyk okultystycznych, takich jak wróżbiarstwo, astrologia, korzystanie z horoskopów czy wywoływanie duchów. Z niebezpieczeństwem sprowadzenia demonów wiąże się także korzystanie z usług bioenergoterapeutów czy różnych metod doskonalenia umysłu, metod medytacyjnych dalekowschodniego pochodzenia obecnych w jodze czy sztukach walki. Wielkie niebezpieczeństwo kryje się w przeklinaniu np. własnych dzieci. Przeklinając nawet w złości, nieświadomie z całej siły domagamy się zła, może nawet jakiegoś nieszczęścia. Trzeba być świadomym, że ono chętnie przychodzi.

Opętanie czasem jest mało widoczne, ale zdarzają się przypadki bardzo agresywnego zachowania i czynów wprawiających w zdumienie. Najczęstsze objawy opętania to: " awersja do wszelkiego rodzaju sacrum. Szatan nienawidzi Boga, Jezusa, Maryi, Pisma Świętego. Zdarza się, że człowiek, którym włada demon, nie może wejść do kościoła. Gdy przekracza próg świątyni poci się, traci przytomność, ma ataki duszności, napady lęku. Bywa, że nie może patrzeć na święte obrazy. Medalik z Matką Boską wywołuje jego agresję. Parzy go woda święcona. Źle reaguje na modlitwę. Czasami widzi diabelskie twarze, nękają go obsesyjne myśli – także samobójcze. Bywa też tak, że szatan za wszelką cenę stara się nie dopuścić do egzorcyzmów......Szatanowi zależy na tym, by go nie dostrzegać, bo wtedy może swobodniej dokonywać dzieła niszczenia ludzi i świata. A dzisiejszy świat z jednej strony odwraca się od życia duchowego, a z drugiej strony odwołuje się do niezliczonej ilości pseudo-duchowych bzdur. Ludzie pod znakiem zapytania stawiają istnienie Boga, Szatana, aniołów i demonów, a jednocześnie chodzą do bioenergoterapeutów i wróżek, ładują się "energią kosmiczną", noszą talizmany, czytają horoskopy. To wszystko z naukowego punktu widzenia jest kompletną bzdurą, a co gorsza – rozwija niebezpieczną duchowość. Te praktyki otwierają furtki, przez które demony trafiają do ludzkich dusz. Szatan to nie metafora. To duch, który jest złem i pragnie tylko zła. Zło jest bowiem sensem jego istnienia i jego jedynym przeznaczeniem. Biblia w tej kwestii nie pozostawia żadnych wątpliwości: jasno mówi o istnieniu wielu istot duchowych, powołanych przez Boga do istnienia. Są one obdarzone możliwością poznawania i wolną wolą. Wśród tych duchów są takie, które sprzeniewierzyły się Bogu i swojemu powołaniu z Lucyferem na czele” (Ks. A. Grefkowicz, Wypędzam szatana w imię Chrystusa). Święty Piotr ostrzega nas tymi słowami: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawiajcie się jemu”. (1 P 5, 8).

Admin