Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Przeciw Duchowi Świętemu

Rozważanie i Ewangelia na X Niedzielę Zwykłą, Rok B.

+Słowa Ewangelii według świętego Marka

Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem : „Odszedł od zmysłów”.
Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: „Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy”.
Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nie, nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże i wtedy dom jego ograbi.
Zaprawdę powiadam wam: wszystkie grzechy bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: „Ma ducha nieczystego”.
Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: „Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie”.
Odpowiedział im: „Któż jest moją matką i którzy są braćmi?” I spoglądając na siedzących wokoło Niego rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”. Oto słowo Pańskie.

Rozważanie na X Niedzielę Zwykłą, Rok B.

Przeciw Duchowi Świętemu.

Internet i różne urządzenia elektroniczne dają nam możliwość szybkiego komunikowania się, ale także stają się narzędziem do upokarzania, czy wręcz zwalczania innych osób lub grup. Takim zjawiskiem jest tzw. hejt ("hate") z języka angielskiego oznacza "nienawiść". Hejt to pełne nienawiści, pogardy, złości działanie danej osoby w Internecie. Hejt może być skierowany zarówno wobec konkretnej osoby, jak i przedstawicieli danego narodu, płci, osób o innym światopoglądzie niż ten reprezentowany przez hejtera, wyznawców danej religii czy grupy politycznej, a nawet znajomych osoby hejtującej - obiektem hejtu może stać się każdy. ( Za: http://www.poradnikzdrowie.pl)

W czasach Chrystusa nie było komórek ani komputerów, ale ludzie jakoś sobie radzili i potrafili przekazywać wiadomości dobre i złe. To co dziś nazywamy hejtem istniało także dwa tysiące lat temu, przykładem jest dzisiejsza Ewangelia i osoba Jezusa oskarżona nie tylko o szaleństwo, ale również o działanie mocą duchów nieczystych. Nauka Jezusa docierała do wielu ludzi. W miastach i wioskach w zasadzie był życzliwie przyjmowany, oprócz uczniów miał także liczne grono słuchaczy przybywających z różnych stron. Słuchający Nauczyciela z Nazaretu byli świadomi, że jest to: „Nowa jakaś nauka z mocą”. (Mk 1, 27). Świadczą o tym różnego rodzaju uzdrowienia chorych i odpuszczenie grzechów, a także uwolnienie od złych duchów, czy wskrzeszenia umarłych. Wszystko to prowadzi do przekonania, że On jest Mesjaszem Synem Bożym, na którego naród żydowski oczekuje.

Można powiedzieć, że Jezus był u szczytu sławy ale to oczywiście nie mogło się podobać żydowskim faryzeuszom i uczonym w Piśmie, dla nich Jezus stał się konkurencją, którą należało usunąć albo całkowicie zniszczyć. Nie pomogły zakazy chodzenia i słuchania Mistrza, nie pomogły przestrogi dlatego sięgnięto po hejt. To przecież oni jako elita narodu powinni rozpoznać kim jest Jezus, może nawet rozpoznali, wiemy, że np. Nikodem przychodził do Jezusa potajemnie w nocy, byli jednak zbyt fanatyczni, przesiąknięci swoimi tradycjami a nawet przewrotni, podjęli więc takie działania, aby odwieść swoich rodaków od uznania Jezusa jako Mesjasza Syna Bożego. Posuwają się w tym do granic podłości – moc Jezusa nazwali mocą szatana. „Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy”. (Mk 3, 22). Mówienie, że czyni to mocą szatana, było bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu, przez Którego działał. Było utożsamieniem Ducha Świętego z demonem! Oznaczało to negację Boskości Chrystusa i pozbawienie sensu Jego misji zbawczej. Taką postawę świadomego odrzucenia i pogardy wobec dzieła Bożego, a także odwodzenie innych od uznania Jezusa jako Zbawiciela, Jezus nazwał grzechem bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu. „Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego”. ( Mk 3, 29).

Faryzeusze, do których Chrystus wypowiedział te znamienne słowa o bluźnierstwie przeciw Duchowi Świętemu już przyjęli taki sposób interpretacji działania Jezusa, że żadne wyjaśnienia i pouczenia, a także czyny Jezusa do nich już nie trafiały. Gdyby się z tego stanowiska wycofali i uznali swój błąd, mogliby się uratować – zbawić. Słowa Jezusa nie są jeszcze wyrokiem, ale przestrogą i dobitnym wezwaniem do opamiętania się i nawrócenia. Jak długo człowiek żyje, nawrócenie jest możliwe. Św. Jan Paweł II w encyklice Dominum et vivificantem pisał: «Bluźnierstwo» przeciw Duchowi Świętemu jest grzechem popełnionym przez człowieka, który broni rzekomego «prawa» do trwania w złu, we wszystkich innych grzechach, i który w ten sposób odrzuca Odkupienie. Człowiek pozostaje zamknięty w grzechu, uniemożliwiając ze swej strony nawrócenie - a więc i odpuszczenie grzechów, które uważa za jakby nieistotne i nieważne w swoim życiu. Jest to stan duchowego upadku, gdyż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie pozwala człowiekowi wyjść z samozamknięcia i otworzyć się w kierunku Boskich źródeł oczyszczenia sumień i odpuszczenia grzechów". Stan grzechu przeciw Duchowi Świętemu trwa, dopóki dusza nie zwróci się ku Bogu, dopóki nie zmieni nastawienia swojego serca. Uznanie grzechu, zwrócenie się do Boga otwiera możliwość zyskania przebaczenia w sakramencie pokuty przy spełnieniu pięciu warunków dobrej spowiedzi. Najlepszym przykładem są wydarzenia na Golgocie. Obok Jezusa na krzyżu wisiało dwóch mężczyzn – jak mówi Ewangelia łotrów czyli ludzi bardzo złych. Jeden uznał swoją winę i otrzymał od Jezusa przebaczenie, drugi nie skorzystał z takiej możliwości, pozostał uparty, zamknięty w kręgu swego zła i utracił wszystko.

W naszych czasach dość często spotykamy ludzi, którzy w imię utopijnej ideologii z fanatycznym uporem wbrew nauce i zdrowemu rozsądkowi twierdzą, że nienarodzone dziecko to tylko jakaś komórka albo niepotrzebna część ciała kobiety, którą można bez problemu usunąć, zniszczyć. Co więcej zabijanie nienarodzonych lub eutanazję nazywają „prawami ludzkimi” i dobrem np. dla kobiet. A co z dobrem dziecka? Taki upór, taka postawa wbrew zdrowemu rozsądkowi i osiągnięciom medycyny podpada pod kategorię grzechu przeciw Duchowi Świętemu. Podobnie czynią niektóre sekty nie uznające Bóstwa Jezusa, Trójcy Przenajświętszej, negujące miejsce wiecznego potępienia itd. Oni swym uporem i wprowadzaniem w błąd innych podpadają także pod tę kategorię.

Katechizmy wyliczają sześć grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, świadczących o wyjątkowej zatwardziałości grzeszników i o zamknięciu się ich na łaskę Boga. 
1. grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego,
2. rozpaczać albo wątpić w łaskę Bożą,
3. sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej (katolickiej),
4. nie życzyć lub zazdrościć bliźniemu łaski Bożej,
5. mieć zatwardziałe serce na zbawienne natchnienia,
6. umyślnie zaniedbywać pokutę aż do śmierci.

Na koniec warto rozważyć słowa Jezusa wypowiedziane do św. Faustyny a zapisane w „Dzienniczku pkt. 580: „Niedowierzanie Mojej dobroci najwięcej Mnie rani. Jeżeli nie przekonała was o miłości Mojej śmierć Moja, to cóż was przekona? Często rani Mnie dusza śmiertelnie, tu Mnie nikt nie pocieszy. Używają łask Moich na to, aby Mnie obrażać. Są dusze, które gardzą Moimi łaskami i wszelkimi dowodami Mojej miłości; nie chcą usłyszeć wołania Mojego, ale idą w przepaść piekielną. Ta utrata dusz pogrąża Mnie w smutku śmiertelnym. Tu duszy nic pomóc nie mogę, chociaż Bogiem jestem, bo ona Mną gardzi; mając wolną wolę, może Mną gardzić albo miłować Mnie. Ty, szafarko Mojego miłosierdzia, mów światu całemu o Mojej dobroci, a tym pocieszysz serce Moje”.

Ks. Henryk Krukowski.

Admin