Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Królestwo Boże jak ziarno

Ewangelia i Rozważanie na XI Niedzielę Zwykłą, Rok B.

+Słowa Ewangelii według świętego Marka

Jezus powiedział do tłumów:
„Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”.
Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu”.
W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją zrozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom. Oto Słowo Pańskie.

Rozważanie na XI Niedzielę Zwykłą, Rok B.

Królestwo Boże jak ziarno.

Zwykłe małe i duże ziarno posiada wspaniałe właściwości, bo jest w nim zakodowana jego przyszłość, jego wzrost oraz owocowanie. Maleńkie ziarno maku w naszym klimacie wyrasta do dość dużych rozmiarów, najpierw pojawia się łodyga, potem kwiat, a na koniec mnóstwo maleńkich nasion. W dzisiejszej Ewangelii Jezus wyjaśnia naukę o Królestwie Bożym na przykładzie ziarna gorczycy; „gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą w jego cieniu”. (Mk 4, 31 – 33). Początek i rozwój Królestwa Bożego jest prawie niedostrzegalny: „Z Królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak”. (Mk 4, 26 – 27). To Królestwo zapoczątkowane przez Chrystusa ma charakter dynamiczny, rozwija się i wzrasta także w naszych czasach. Jest ono obecne wśród nas i w nas, a w szczególny sposób uwidacznia się we wspólnocie Kościoła, ale jego początki sięgają do czasów Starego Testamentu.

Dzisiejsze pierwsze czytanie ukazuje w sposób alegoryczny nadejście tego królestwa. Prorok Ezechiel zaczerpnął obraz z przyrody by ukazać jego przyszły rozwój. Wyjaśnia, że naród wybrany jest „gałązką, pędem cedru zasadzonym na Izraelskiej górze, który wypuści gałązki a potem wyda owoce”. ( por. Ez 17, 22 – 24). To zaszczepienie czy zasadzenie miało miejsce w chwili zwarcia przymierza między ludem izraelskim a Bogiem. Niestety Izraelici nie byli wiernymi partnerami wobec Boga, wielokrotnie zrywali lub naruszali przymierze, a z czasem zaczęli uważać, że Bóg jest wyłącznie ich własnością, że przyjście zapowiedzianego Mesjasza zapoczątkuje nowe rządy, że ich naród jako własność Boga pod wodzą Mesjasza zapoczątkuje panowanie nad całym światem. Zamiar Boży był jednak inny co wielokrotnie w swoim nauczaniu ukazywał Jezus faryzeuszom i uczonym żydowskim.

Stare Przymierze i wszystko co się w czasie jego trwania wydarzyło prowadziło do Nowego Przymierza, a tym „cedrem wspaniałym” rozrosłym „na wyniosłej i wysokiej górze” jest założone przez Chrystusa królestwo Boże Nowego Testamentu. Wraz z przyjściem Jezusa na ziemię rozpoczęło się wzrastanie królestwa Bożego, początkowo jakby ukryte i niedostrzegalne, a od chwili chrztu w Jordanie zaczął się jego widoczny rozwój. Na początku rzeczywiście było maleńkim ziarnem – to tylko Jezus i dwunastu Apostołów, ale ziarno powoli systematycznie wzrastało. Benedykt XVI do Diecezjan w Aostii (2005 r.) wypowiedział na ten temat piękne słowa: „A jednak, mówi Pan, w ziarnie obecna jest już przyszłość, ponieważ zawiera ono jutrzejszy chleb i jutrzejsze życie. Ziarno wydaje się niemal niczym, a jednak jest w nim obecna przyszłość, obietnica istniejąca już dzisiaj. I dlatego w tej przypowieści Pan mówi, że żyjemy w porze zasiewu. Słowo Boże to pozornie tylko słowo, niemal nic. Ale, odwagi, to słowo niesie w sobie życie! I wyda owoc! Przypowieść mówi również, że pokaźna część ziaren nie wyda owocu, bo padły na drogę, na kamienistą ziemię itd. Lecz te ziarna, które padły w ziemię urodzajną, wydają plon trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny, stokrotny”.

Trzeba sobie mocno uświadomić, że królestwo założone przez Jezusa „nie jest z tego świata” (J, 18, 33). Wprawdzie tu na ziemi bierze swój początek aby gromadzić wszystkich ludzi, ale ostatecznie dopełni się ono w dniu powtórnego przyjścia Jezusa, a znajdą się w nim ci, którzy „nakarmili głodnych, dali pić spragnionym, przyjęli przybyszów, przyodziali nagich, wspomogli chorych, odwiedzili więźniów”. ( por. Mt 25, 35 – 37). To królestwo nie ma widzialnych granic, bo ono obejmuje poszczególnych ludzi, rodziny, wspólnoty, a przede wszystkim Kościół. Dlatego Jezus mówi: „Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest”. (Łk 17, 21).

Od chwili gdy na ziemi swoje stopy postawił Jezus rozpoczęło się królestwo Boże, bo gdzie król i gdzie osoby uznające króla tam jego królestwo. A czym ono jest? Św. Paweł tak mówi w liście do Rzymian: „Bo królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym” (Rz 14,17). Inaczej rzecz ujmując, to obecność Ducha Świętego przynoszącego do każdego serca Bożą sprawiedliwość, pokój i radość, jeśli tylko jest On przyjęty. W ten sposób nasza wiara jest skutecznym otwarciem na działanie Boga. Jeśli więc otworzymy się tak naprawdę na działanie Boga, jeśli przyjmiemy na serio „konstytucję” królestwa Bożego czyli Przykazanie miłości, to w pełni jesteśmy jego obywatelami. Aby tego obywatelstwa nie utracić należy pogłębiać naszą wiarę poprzez wytrwałą i ufną modlitwę, codzienne zgłębianie słowa Bożego, regularne korzystanie z sakramentów (nade wszystko Eucharystii) i bardzo konkretne czyny dobroci wobec każdego bliźniego. Wtedy to królestwo będzie nie tylko „pośród nas”, ale w nas i nawet śmierć od niego nas nie odłączy, bo ono zaczyna się na ziemi a wypełni się w życiu przyszłym. „Na chrzcie św. Chrystus zasiał w naszych sercach ziarno łaski. W ten sposób zapoczątkował tam swoje królestwo. Z tego ziarna ma wyrosnąć wielkie drzewo, wielki chrześcijanin. Ten chrześcijanin musi nadal wzrastać z każdym dniem, musi być chrześcijaninem w większym stopniu: lepszym, świętszym, szlachetniejszym, bardziej podobnym do Jezusa Chrystusa”. (Bagarić).

Admin