Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Chełmski Feniks

Na uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny - 8 września..

W wielu miejscowościach Polski spotyka się sławne sanktuaria , do których przybywają ciągle pielgrzymi. Jedne istnieją już od stuleci, są dobrze znane, inne dopiero powstają , ale wszystkie są szczególnym darem Niebios. Powstanie takiego sanktuarium najczęściej jest związane z jakimś cudownym obrazem, wydarzeniem lub relikwią.

Na malowniczo położonym kredowym wzgórzu w samym środku miasta Chełm wznosi się piękna barokowa świątynia, dawna katedra biskupów unickich, obecnie bazylika. Bóg chciał aby to miejsce stało się źródłem łask ciągle spływających na mieszkańców regionu za przyczyną Najświętszej Maryi Panny w znaku Jej ikony, która od wieków się tutaj znajduje. Na dzień narodzin N. M. Panny - 8 września od niepamiętnych czasów pielgrzymowali tu katolicy obydwu obrządków dawnej diecezji chełmskiej, potem lubelskiej. Dziś sanktuarium chełmskie należy do Archidiecezji Lubelskiej i tak jak dawniej dalej przyciąga licznych pielgrzymów z całej Lubelszczyzny. Historia tego miejsca i obrazu Matki Bożej Chełmskiej jest bardzo burzliwa i ściśle związana z dziejami tej części Polski. W „Latopisie halicko-wołyńskim” znajdujemy zapis, że książę Daniel Romanowicz zbudował na wzgórzu chełmskim w 1260 roku dużą i piękną cerkiew w której umieścił różne ikony w tym najważniejszą Matki Bożej, którą nazwano „Chełmską”. Za panowania tego władcy Chełm stał się siedzibą biskupa a Cerkiew Ruska w obszarze jego jurysdykcji utrzymywała jedność ze Stolicą Apostolską, sam Daniel otrzymał koronę królewską z rąk papieża Innocentego IV. Nowe sanktuarium na Chełmskiej Górze staje się coraz bardziej znane ze względu na kult obrazu Matki Bożej kwitnący szczególnie podczas wojen i najazdów. Liczne podania i legendy przypisywały temu obrazowi uratowanie Chełma od najazdu Tatarów w XIII w. Jedna z legend podaje informację, że Tatarzy porwali chełmską ikonę zadając jej rany szablą i innymi ostrymi przedmiotami, za co zostali ukarani ślepotą. Ze złości obraz porzucili w rozpadlinę skał wapiennych, gdzie przeleżał całe stulecie. Unicki biskup chełmski Jakub Susza (1652 – 1685) w swoim dziele pt. „Phoenix redivivus” odnalezienie tego obrazu porównał do historii mitologicznego ptaka Feniksa, który po spaleniu się, ponownie odradzał się z popiołów do nowego życia. Porównanie takie jest bardzo trafne, ponieważ podobna sytuacja powtórzyła się jeszcze raz w naszych czasach gdy chełmska ikona zaginęła i uważano, że została bezpowrotnie utracona.

Kult Matki Bożej Chełmskiej rozwinął się najbardziej po roku 1596 gdy świątynia na Chełmskiej Górce stała się katedrą katolickich biskupów obrządku wschodniego a opiekę nad tym miejscem sprawował zakon Ojców Bazylianów. Wiele razy Matka Boża Chełmska z różnych przyczyn musiała opuszczać swoją świątynię i pielgrzymować w różne strony Rzeczpospolitej. W 1651 roku król Jan Kazimierz przejął cudowny obraz i udał się z nim na wojnę, najpierw pod Sokal, następnie do Beresteczka. Modlitwa przed tym obrazem dała Polsce zwycięstwo nad wojskami Chmielnickiego (1651). Z Beresteczka obraz trafił do Lwowa, następnie do Warszawy. W 1652 roku zanotowano krótki pobyt w Lublinie. Zawierucha wojenna spowodowała jeszcze jedną długą peregrynację chełmskiej ikony, warto przypomnieć, że przez pewien czas była ona w Zamościu, Tyszowcach, Siedliszczu i Łęcznej (1656), a na stałe powróciła do Chełma w 1660 roku. Dekretem Papieża Klemensa XIII obraz został uroczyście koronowany dnia 15 września 1765 roku. Sanktuarium chełmskie stało się miejscem wspólnej modlitwy obydwu katolickich obrządków mocno związane z Polską i polskością. Likwidacja przez Rosję w roku 1875 unii i katolickiej diecezji chełmskiej na wiele lat zerwie te polskie więzy i zniszczy katolicki kult na Chełmskiej Górze ale nie w ludzkich sercach. Katolicy obrządku wschodniego nie mając prawa modlić się przed cudowną ikoną w Chełmie, czynili to potajemnie w lasach i miejscach niedostępnych dla obcych. Rosyjska Cerkiew prawosławna przejmując chełmskie sanktuarium także kontynuowała kult M. B. Chełmskiej, a chełmska ikona doznawała wielkiej czci w całym imperium rosyjskim. Chełm został siedzibą biskupów prawosławnych oraz miejscem silnej rusyfikacji. Taki stan trwał do I wojny światowej.

Cofające się przed Austriakami wojska rosyjskie w 1915 roku ewakuują Rosjan z Chełma oraz wywożą obraz Matki Bożej, najpierw do Jabłecznej, następnie do Moskwy. W 1918 roku został on przywieziony do Kijowa i umieszczony w żeńskim monasterze Michajłowskim. Tu przez jakiś czas szczęśliwie przetrwał okropności bolszewickiej rewolucji i sowieckie rządy. Dla bezpieczeństwa ikony wyniesiono ją potajemnie z klasztoru i rozdzielono na trzy części, te części to deski na, których została namalowana. Przechowywano ją w kilku mieszkaniach. Sukienkę – tzw. „ ryzę” przechowywano w mieszkaniu prawosławnego duchownego O. Anatola Junaka. Tam od 1933 r. przez 10 lat przechowywano także deski obrazu. Podczas rewizji sowieckie władze skonfiskowały sukienkę, a O. Anatol został na pewien czas uwięziony.

Tak więc Chełm został pozbawiony swego największego skarbu czyli obrazu Matki Bożej, ale nie Bożych łask. Bóg za przyczyną Wspomożycielki Wiernych dalej udzielał je hojnie wszystkim potrzebującym . Polskie władze kościelne i państwowe zażądały od władz sowieckich zwrotu obrazu i zagrabionych pamiątek. Po długich staraniach odzyskano tylko niektóre wota w tym srebrne antepedium oraz starą kopię chełmskiej ikony, koronę Dzieciątka Jezus i inne, nie powrócił natomiast oryginał, sądzono wówczas że zaginął. W odzyskanej chełmskiej katedrze umieszczono najpierw odebraną sowietom kopię, a w 1939 roku replikę cudownego obrazu namalowaną przez Władysława Ukleję. Nad głową Jezusa umieszczono oryginalną koronę z 1765 roku, drugą koronę zrekonstruowano.

Dalszy rozwój sanktuarium chełmskiego został przerwany przez wybuch II wojny. Decyzją gubernatora Hansa Franka w 1940 roku sanktuarium zostaje odebrane katolikom a przekazane prawosławnym Ukraińcom i staje się siedzibą prawosławnego arcybiskupa Hilariona (Iwana Ohijenki). Gdy front niemiecko-sowiecki przesunął się za Kijów Ukraińcy rozpoczęli poszukiwania chełmskiej ikony, poszukiwanie zakończyło się sukcesem, dotarli bowiem do wspomnianego protojereja Anatola Junaka, który znał miejsce ukrycia obrazu. Dnia 27 września 1943 roku O. Anatol Junak wraz z zastępcą prezydenta Kijowa przywieźli ikonę do Chełma, a 3 października uroczyście wniesioną ją do katedry. Nie pozostała tu jednak długo, front sowiecki szybko zbliżał się do Bugu, arcybiskup Hilarion opuścił Chełm udając się do Krynicy, następnie do Szwajcarii i Kanady. Co działo się dalej? Tu ślad się urwał, przypuszczano, że arcybiskup oddał obraz miejscowym Ukraińcom, którzy wywieźli go do Lwowa, albo, że wywiózł na zachód. Przez prawie pół wieku słuch o nim zaginął, mimo starań nie dało się dojść do prawdy i lansowano tezę, że obraz został zniszczony. Rzeczywistość była jednak inna, znało ją tylko kilka najbardziej zaufanych osób. Hilarion wyjechał z Chełma samochodem, a obraz wieziono pociągiem. Pod Lublinem zbombardowano linię kolejową, wagon z przedmiotami cerkiewnymi w tym również z ikoną znalazł się na bocznym torze. Tam obraz odnalazła znana prawosławna działaczka Iłaria Bułhakowa, zawiozła go do Lublina i przekazała do cerkwi. Z Lublina zabrał ją O. Gabriel Korobczuk, który wcześniej pracował w Chełmie. Prawie 60 lat ta rodzina Korobczuków ukrywała ikonę M. B. Chełmskiej w różnych miejscowościach Ukrainy. Próbowano ją w 1946 r. umieścić w Ławrze Poczajowskiej, ale zrezygnowano z tego pomysłu, bo wśród tamtejszego duchowieństwa mogli działać „tajni współpracownicy”. W latach siedemdziesiątych obraz przemalowano. Uczynił to jakiś domorosły malarz. Zabieg ten być może uchronił cenną relikwię od odkrycia przez sowiecką bezpiekę, ale jednocześnie bardzo ją zniszczył. W roku 1996 Nadia Gorlicka córka O. Korboczuka mieszkająca w Łucku, po naradzie z osobami wtajemniczonymi w sprawę postanowiła w wielkiej tajemnicy oddać obraz do restauracji. W warunkach całkowitej konspiracji przez cztery lat pracował nad nią konserwator Anatol Kwasiuk. W roku 2000, w Roku Jubileuszowym chełmski feniks dał ponownie znać o sobie. Dnia 15 września 2000 roku Nadia Gorlicka przekazała oryginalny obraz Matki Bożej Chełmskiej do Wołyńskiego Muzeum w Łucku. Przez prawie 60 lat rodzina ta zachowała w największej tajemnicy miejsce pobytu patronki Ziemi Chełmskiej i uchroniła przed całkowitym zniszczeniem. Obecnie obraz znajduje się w Muzeum Wołyńskiej Ikony w Łucku i ciągle trwają prace konserwatorskie pod kierownictwem Anatolija Kwasiuka, który określa czas jego wykonania na XI – XII wiek i uznaję za najstarszą ikonę Ukrainy. Czy jest to na pewno chełmski obraz? Tak twierdzi strona ukraińska, tak twierdzi wielu naukowców, jednak strona polska ma pewne wątpliwości ponieważ nie dopuszczono do badan nad Ikoną żadnych innych naukowców, ani polskich, ani z zagranicy. Czego obawia się strona ukraińska? Historia tej ikony, to niemal gotowy scenariusz na sensacyjny film. Jest burzliwa i skomplikowana, jak losy Polski, Ukrainy i Kościoła na tych terenach. Czy wróci jeszcze do Chełma? Na to pytanie dziś nie znamy odpowiedzi, zna ją tylko Bóg. Najważniejsze jest to, abyśmy byli posłuszni naszej Matce, Matce wszystkich ludzi, Polaków i Ukraińców, Matce rzymsko katolików, grecko katolików i prawosławnych.

Ps. W lipcu 2018 roku wraz z Ks. Karolem Stolarczykiem i Ks. Grzegorzem Szlazakiem udaliśmy się do Łucka. Bez trudu odnaleźliśmy Muzeum Ikony Wołyńskiej, gdzie zgromadzono sporo starych cennych ikon najczęściej pochodzących z cerkwi unickich. W ostatniej sali umieszczono ikonę Matki Bożej Chełmskiej zabezpieczoną pancerną szybą. Serce biło trochę szybciej, bo uświadomiłem sobie, że stoję przed „Świętością”. Jej oblicze poranione, wszystko mocno podniszczone, ale to jest obraz Matki, który jakby streszcza historię ludzkiego życia, a na nim widać wszystko co cieszy i smuci. 8 września to święto Matki Bożej Chełmskiej, to urodziny naszej Matki.

Literatura:

Deluga Waldemar – Ikona Matki Bożej Chełmskiej. Głos w dyskusji badaczy polskich i ukraińskich.

Janczykowski Kazimierz – Chełmska Góra, Jej Królowa i Lud.

Ortodoxia – Przegląd Prawosławny – Chełmska Ikona.

Stefański Józef –Zarys dziejów kultu Obrazu Matki Boskiej Chełmskiej.

Zięba Józef – Dzieje jednego Obrazu.

Ks. Henryk Krukowski.

Admin