Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Wówczas ujrzą Syna Człowieczego

Ewangelia i Rozważanie na XXXIII Niedzielę Zwykłą, Rok B.

+Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«W owe dni, po wielkim ucisku, „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie” zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi po kraniec nieba”.

A od figowca uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabrzmiewa sokami i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi.

Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».

Oto słowo Pańskie.

Rozważanie na XXXIII Niedzielę Zwykłą, Rok B.

„Wówczas ujrzą Syna Człowieczego”. (Mk 13, 26).

Rok liturgiczny zmierza ku końcowi. Już za tydzień uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata i ostatnia niedziela roku kościelnego. Upływający szybko czas uświadamia nam, że wszystko co zostało stworzone będzie miało swój kres. Dotyczy to naszego życia, dotyczy też losu całej ludzkości i wszystkiego co nas otacza. Koniec naszych dziejów związany jest z osobą Chrystusa Króla Wszechświata, który jak wierzymy „przyjdzie sądzić żywych i umarłych”. Kiedy to nastąpi? Jezus nie chciał nam oznajmić daty końca świata, co więcej, powiedział, że Jego powrót na ziemię nastąpi nagle i niespodziewanie: „Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24, 27). Natomiast z dzisiejszej Ewangelii dowiadujemy się, że: „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte” (Mk 13, 24 – 26).

Każdy chrześcijanin powinien sobie uświadomić, że Słowo Boże jest dobrą nowiną, a nie informacją, której celem jest przestraszenie nas, dostarczenie sensacji lub jakichś danych naukowych. Takich informacji, które napełniają nas lękiem na co dzień mamy dziś bardzo dużo. Wiele razy różne sekty ogłaszały koniec świata, ale nigdy te przepowiednie się nie spełniły, bo Jezus wyraźnie powiedział, że : „..o owym dniu lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec”. (Mk 13, 32). Najczęściej koniec świata albo tysiącletnie Boże Królestwo ogłaszano na podstawie dat albo informacji numerycznych znajdujących się w Piśmie Świętym, a to jest oczywiście błąd i pewnego rodzaju naiwność. Gdyby to była właściwa metoda to należałoby przyjąć, że Bóg posługuje się czasem ziemskim, a to ograniczałoby Jego możliwości. A przecież Bóg jest wieczny i ponad czasem, czas ziemski jest tylko naszą miarą. Dokładne wyjaśnienie tej kwestii znajdujemy w Drugim Liście św. Piotra, który stwierdza: „Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień” ( Por. 2P 3, 8 - 10).

Przyjrzyjmy się więc temu jakie pojawią się jeszcze znaki na które należy zwrócić uwagę i zrobić wszystko, by ich nie zlekceważyć. Różnego rodzaju żywioły jak trzęsienia ziemi, huragany, tsunami, wojny, zniszczenia i inne straszne zjawiska od zawsze miały miejsce, chociaż w naszych czasach zdarzają się coraz częściej i są bardziej gwałtowne. W każdej chwili może nastąpić jakaś katastrofa kosmiczna lub spowodowana przez człowieka. Dziś ludzkość jest w stanie zniszczyć swój świat i samą siebie nie tylko straszną śmiercionośną bronią czy zatruciem środowiska. Czyż zabijanie nienarodzonych i unikanie potomstwa do tego nie prowadzi? Nie trzeba wojen, w czasie pokoju zginęło nas więcej niż podczas działań wojennych. I właśnie to trzeba wziąć pod uwagę jako jeden ze znaków bliskiego końca dziejów.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi o „wielkim ucisku”, czy tu przypadkiem nie chodzi o tysiące chrześcijan prześladowanych, zabijanych, znieważanych i pozbawianych wszystkiego. A to jeszcze nie koniec, to w zasadzie dopiero początek. Wojujący ateizm robi wszystko, aby wyrwać z dusz ludzkich wiarę, aby ośmieszyć religię i Kościół. Wynajduje się do tego celu różne sposoby od ośmieszenia, zniszczenia autorytetu do ustanawiania takich praw, których ludzie wierzący nie będą mogli zaakceptować i wypełnić, ponieważ są one sprzeczne z ich sumieniem. Przykładem i próbą takich poczynań jest między innymi ustawa ogłoszona 7 czerwca 2018 roku przez australijskie władze, które przyjęły prawo mające na celu karanie księży na terytorium należącym do stołecznej Canberry, jeżeli ci nie będą chcieli złamać tajemnicy spowiedzi w sprawach dotyczących nadużyć seksualnych. Oczywiście na to nie może się zgodzić żaden kapłan, bo spowiedź jest objęta największą tajemnicą, której nigdy nie można zdradzić. ( za Gość Niedzielny nr 42/ 2018).

Katechizm Religii Katolickiej przypomina że: „Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących. Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię odsłoni "tajemnicę bezbożności" pod postacią oszukańczej religii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele.... Tym „Buntownikiem” i „Niegodziwcem” – nazywanym przez św. Jana antychrystem – może być zarówno jakiś pojedynczy człowiek, jak i cała ludzkość buntująca się przeciwko Bogu, wynosząca się w swojej pysze ponad Bożą prawdę i Boże prawo, czyli ludzkość siebie samą czyniąca „bogiem”. (Por. KKK 675 – 676).

Takie postawy są coraz częstszym zjawiskiem w zachodniej Europie, ale także i w naszej Ojczyźnie. Wielu ludzi żyje jakby Boga nie było odrzucając ład moralny i normalność. Zatrważającym zjawiskiem jest sięganie po władzę Stwórcy, czyli tzw. „inżynieria genetyczna” próby stworzenia nowego człowieka, próba klonowania ludzi, decydowanie jakie dziecko lub człowiek dorosły ma żyć, a kogo należy wyeliminować z powodu choroby albo jakichś braków na ciele. Innym poważnym zagrożeniem jest tzw. genderyzm, albo nawet transgenderyzm. Przykładem jest to co zdarzyło się w Los Angelos w 2018 roku, gdzie Rewolucja obyczajowa przekroczyła kolejną granicę obłędu. Kobiecie uznającej się za mężczyznę nie wystarczyła już transpłciowość. Teraz postanowiła ogłosić się psem. (Za www. pch.pl). Przed takimi zakusami ostrzegał przed swoją śmiercią nawet niewierzący wybitny brytyjski naukowiec Stephen Hawking (+2018). Przestrzegał innych naukowców przed zagrożeniem sztucznej inteligencji, robotyzacją, eksperymentami w Wielkim Zderzaczu, a także przed zmodyfikowaną genetycznie rasą bogatych superludzi. ( Za: interia.pl/technika/news/.

Są też pewne znaki pozytywne jak: jedność w wyznawaniu prawdziwej wiary. Pan Jezus powiedział: „I będzie jedna owczarnia i jeden pasterz” (J 10,16), oraz nawrócenie się Żydów. Księga Ozeasza mówi: „A potem nawrócą się synowie Izraela i szukać będą Pana Boga swego (…) i będą się lękać na Pana i na dobro Jego na ostatku dni” (Oz 3,4-5). A sam Jezus powiedział: „Nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: Błogosławiony Ten, który przybywa w imię Pańskie” (Łk 13,35). Ten więc naród, który wydał nam Chrystusa, wróci do prawdziwej wiary. ( za Ks. Dawid Pietras Kazania).

Co mamy czynić? Jako chrześcijanie nie powinniśmy się martwić się o to, kiedy nastąpi koniec świata, ponieważ wiemy, że trzeba być zawsze gotowym na to, aby zdać Bogu sprawę ze swojego życia. Nieznajomość daty końca świata zachęca nas do nieustannego życia w przyjaźni z Bogiem. Przyjaciele nie lękają się spotkania nawet w najbardziej nieoczekiwanych okolicznościach. Prawdopodobnie nasze spotkanie ze Zbawicielem Królem Wszechświata nastąpi jeszcze przed końcem dziejów ludzkości. Trzeba zatem wszystko zrobić by było to spotkanie pełne radości.

Ks. Henryk Krukowski.

Admin