Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Pełna Łaski

Ewangelia i Rozważanie na Uroczystość Niepokalanego Poczęcia N. M. P.

+Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

 

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”

Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.

Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”

Wtedy odszedł od Niej anioł. Oto słowo Pańskie

Rozważanie na uroczystość Niepokalanego Poczęcia.

Pełna Łaski.

Dość często, a szczególnie w uroczystości maryjne śpiewamy piękną polską pieśń z XVIII w: „Ciebie na wieki Wychwalać będziemy”. W refrenie tej pieśni znajdują się następujące słowa: „Wdzięczna Estero, o Panienko święta, Tyś prze Aniołów jest do nieba wzięta, Niepokalanie poczęta!” Słowa te wprowadzają nas w klimat dzisiejszego święta. Taka jest kolejność rzeczy: najpierw umiłowanie Boga, umiłowanie bezgraniczne. Bóg jest naprawdę najważniejszy. Dla Maryi jest ważniejszy niż Jej szczęście, niż Jej życie osobiste. Ważniejszy niż opinia publiczna, niż to, co powiedzą ludzie. A przecież była tylko zwyczajnym człowiekiem, młodą dziewczyną, którą z pewnością kusiły ładne ubiory, chęć do pokazania się, do zaimponowania innym, a także do własnego szczęścia. W naszych czasach tak wiele kobiet za najważniejszy cel swego życia uważa sukces, przyjemność, sławę, bogactwo itp. Pragną też miłości, ale jednocześnie ją odrzucają zastępując seksem, zdradą i wybierając życie w nieładzie moralnym, często twierdząc, że coś mi się jeszcze od życia należy.

Czy Maryja nie mogła tak samo powiedzieć? Gdyby tak powiedziała, gdyby tak postąpiła nie zostałaby obdarzona „ PEŁNIĄ ŁASKI”! Może Jej życie ziemskie byłoby łatwiejsze i bardziej przyjemne, ale na pewno nie byłaby Matką Syna Bożego, nie byłaby Służebnicą Pańską, nie byłaby Królową Apostołów, nie byłaby naszą Matką, naszą opiekunką i ratunkiem. Mogła przecież żyć jak wiele młodych kobiet w Nazarecie, mogła uniknąć tego trudu i cierpienia od Betlejem aż po krzyż. Nie musiała rodzić w pomieszczeniu dla zwierząt. Nie musiała uciekać na wygnanie do obcego kraju, do Egiptu. Nie musiała żyć w skrajnym ubóstwie. Nie musiała patrzeć na straszliwą mękę i śmierć Syna. Jako wolny człowiek mogła powiedzieć: NIE! I wtedy uniknęłaby tego wszystkiego.

A Ona powiedziała: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. (Łk 1, 38). Ona powiedziała: „TAK” z całym przekonaniem, ze wszystkimi konsekwencjami, bo dla Niej najważniejszą sprawą jest pełnienie woli Bożej, być do Jego dyspozycji, całkowicie oddaną. Tą drogą poszedł także nasz wielki rodak św. Jan Paweł II. „Totus Tuus”, „Cały Twój”. Tą drogą trzeba nam pójść, bo naśladować Maryję, to przede wszystkim kochać Boga, to na serio traktować swoją wiarę i wszystko co z niej wynika. Jednocześnie trzeba być świadomym, że nie da to pieniędzy ani bogactw, że rolnikom nie uchroni plonów, nie będzie to też instytucją ubezpieczeniową, ale będzie czymś większym, czymś wspanialszym, czego Ona doświadczyła. Niepokalana, przez Aniołów do nieba wzięta, a niebo jest dla nas. Ona ukazała nam wszystkim, że człowiek może być tak szczęśliwy, że tego nie da się opisać ludzkim językiem. Trzeba tylko tego chcieć, trzeba iść za Nią. Naśladować to znaczy iść po czyichś śladach. Ona czyni wszystko żebyśmy po Jej śladach wytrwale szli i zawsze nas w tym wspomaga, jak każda matka wspomaga swoje dzieci.

Ks. Henryk Krukowski.

Admin