Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Nie zniosą zdrowej nauki

Ewangelia i Rozważanie na Uroczystość św. Szczepana.

+Słowa Ewangelii według św. Mateusza.

Jezus powiedział do swoich Apostołów: Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Oto Słowo Pańskie.

Rozważanie na Uroczystość św. Szczepana, Rok C.

Nie zniosą zdrowej nauki.

Analizując historię ludzkości można dojść do wniosku, że nikt na świecie nie miał tylu przeciwników co Jezus z Nazaretu. Jest to powód do zastanowienia i postawienia pytania dlaczego? Jezus nikogo nie skrzywdził, nikogo nie zamordował, a mimo to stał się przedmiotem nienawiści. Ludzkość dość często miała przywódców religijnych i politycznych, którzy nie tylko prześladowali, ale także wymordowali tysiące niewinnych obywateli. Czasem role się odwracały i tych znienawidzonych osobników mordowano także w okrutny sposób. Jednak dość szybko opadały emocje, czas zacierał ślady, nienawiść umarła. Inaczej jest jeśli chodzi o osobę Jezusa. Na Niego już od samego początku, od urodzenia czyhali siepacze Heroda, potem w życiu dorosłym zaciekle zwalczały Go elity żydowskie – faryzeusze i kapłani. Nienawiść do Jezusa i jego uczniów tym razem nie skończyła się wraz z Jego śmiercią. Przykładem jest dzisiejszy patron św. Szczepan – naśladowca Mistrza z Nazaretu i pierwszy męczennik, który nauczał i czynił cuda. „ Gdy usłyszeli to, co mówił, ( mówił o Jezusie) zawrzały gniewem ich serca.... Wyrzucili go poza miasto i kamienowali”. ( Por. Dz 7,54 – 60).

Osoba Jezusa i Jego nauka była znienawidzona przez Żydów, potem przez Rzymian. Chrześcijaństwo rodziło się w wielkim bólu, prawie trzy wieki trwały z małymi przerwami krwawe pogromy wyznawców Jezusa. Nie znaczy to, że już dalej było spokojnie. Chyba w historii Kościoła nie znajdzie się takiego okresu, kiedy nie byłby w jakiś sposób zwalczany i prześladowany. Może to dziwić, ale ta sprawa została wpisana w Boże działanie, bo przecież sam Jezus cierpiał okrutnie i poniósł śmierć na krzyżu. Wyraźnie zostało to zapowiedziane podczas ofiarowania Bożego Dziecięcia w świątyni, gdy miał czterdzieści dni. Wtedy natchniony starzec Symeon powiedział do Maryi: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie..” (Łk 2, 34 –35).

W dzisiejszej Ewangelii Jezus uświadamia swoich uczniów i wszystkich wyznawców, mówiąc : „Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom ..... Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.(Por. Mt 10, 17 – 22.  Natomiast św. Paweł apostoł, który sam doświadczył wielu owoców prześladowań tak pisze: „I wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania. Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i [innych] w błąd wprowadzając. ..... Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce. I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom”. (Por. 2 Tym 3, 12 – 14 i 4, 3 – 5).

Nie zwalcza się osób, które nie mają nic do powiedzenia, które nie mają wielkiego wpływu na życie innych. Nie zawsze ściga się różnych bandytów, złodziei, nie zawsze ludzka sprawiedliwość dosięga wielkich oprawców, który z powodów ideologicznych wymordowali miliony ludzi. Nawet w dzisiejszym świecie tak bardzo dumnym ze swoich osiągnięć niektóre sądy są bardziej przychylne różnym szkodnikom niż ich ofiarom. Jeśli się kogoś nienawidzi, ściga i prześladuje, to musi tu chodzić o jakąś ważną sprawę. Siły zła na całym świecie zaciekle zwalczają Jezusa i Jego dzieło. Dlaczego tak bardzo niektórzy ludzie nienawidzą Chrystusa? Dlaczego Go w dalszym ciągu prześladują?

Dlatego, że On zmartwychwstały dalej żyje! On żyje w swoim Kościele i jest światłością dla tych, którzy chcą żyć w światłości. On po prostu wskazuje ludziom właściwą, pewną i normalną drogę. Szatan nie daje za wygraną, bo on też wskazuje ludziom drogę przybraną kolorowymi ozdobami, światełkami, zabawkami i całą gamą rożnych rupieci, tak aby wybierający tę drogę nie połapał się, że ona prowadzi do nikąd, że ona niszczy normalne ludzkie życie i prowadzi na zatracenie. Trzeba przyznać, że zły demon zdobył wśród ludzkości wielu pomocników, który oszukali i zniszczyli życie milionom niewinnych ludzi. Dziś on ma w ręku coraz nowe narzędzia, przez, które coraz sprawniej dociera do ludzkich serc. Tych, którzy mu stoją na przeszkodzie chce zniszczyć fizycznie, albo w inny sposób.

Wszelkiej maści rewolucjoniści począwszy od Rewolucji francuskiej , poprzez Bolszewicką po prostu więzili i rozstrzeliwali. Najbardziej nienawidzili kapłanów katolickich. Bolszewicy mordowali tysiące kapłanów prawosławnych i katolickich. Oblicza się, że więcej chrześcijan zginęło w XX wieku niż w pierwszych wiekach. Po rewolucji bolszewickiej przyszedł czas strasznych prześladowań chrześcijan przez masonów w Meksyku w latach 1926 – 1930. Podobnie było w Hiszpanii w latach 1936 – 1939 kiedy to komuniści wymordowali 13 biskupów, 4184 księży, 2648 zakonnikowi zakonnice, oraz dziesiątki tysięcy wiernych. Dziś spadkobiercy tamtych idei chcą wyrzucić z grobu gen. Franko, który tak naprawdę Hiszpanię uratował, chociaż popełnił też wiele błędów. A w Polsce? Co piąty kapłan został zamordowany podczas II wojny – dwa tysiące spośród dziesięciu tysięcy. Po wojnie także mordowano i gnębiono polskich kapłanów, tu najbardziej drastycznym wydarzeniem jest okrutne męczeństwo bł. Jerzego Popiełuszki. Wydawałoby się, że dziś są czasy spokojne i nie powinno być prześladowań, a jednak: w samym roku 2018 zamordowano w świecie 25 kapłanów ( ostatnio w Meksyku). Zamordowano 11 kapłanów w Ameryce, 10 w Afryce, 3 w Azji i 1 w Europie. Najliczniejszą grupą prześladowanych i zamordowanych na świecie są chrześcijanie.

Bardziej niż morderstwo skuteczną walką jest tzw. „geniusz diabolicznego kłamstwa”. Siły zła próbują zohydzić ludziom kapłanów i Kościół posługując się kłamstwem, lub częściową prawdą aby przekazać kłamstwo. Nikt nie twierdzi, że wszyscy kapłani są święci, są ludźmi takimi jak inni, chociaż od nich wymaga się więcej. W każdej społeczności znajdzie się „czarna owca” nawet u samego Jezusa. Taką czarną owcą okazał się Judasz, a i Piotr też nieźle narozrabiał. Na szczęście to są nieliczne przypadki, ale tylko one są nagłaśniane i pokazowo sądzone, to jest celowa pełna hipokryzji manipulacja, bo środki przekazu całkowicie przemilczają dziesiątki tysięcy przypadków pedofilii wśród różnych grup społecznych, a skupiają się na nielicznych tego rodzaju czynach popełnionych przez duchownych.

Próbuje się także Kościół rozbić od środka. Już carska „ochrana” – (bezpieka) stosowała tę metodę próbując w szeregi zakonników lub kapłanów umieścić swoich ludzi, aby potem kompromitować, rozwalać Kościół. Tak też było za komuny, służba bezpieczeństwa miała swoich ludzi w seminariach, niektórych udało się usunąć, ale były też wypadki, że przedostały się do kapłaństwa. Pamiętamy czasy nie tak odlegle, gdy wmawiano wiernym, że wszyscy kapłani przegrywają w karty, że pobili się w różnych restauracjach, w których naprawdę nigdy nie byli, że okradają itp. „W ten groźny scenariusz zmasowanej ateizacji poprzez demoralizację wpisuje się działalność masonerii, której podstawowym celem jest zorganizowana walka z Chrystusem, oraz z Kościołem katolickim. Ta tajemnicza organizacja stawia sobie za cel całkowite zniszczenie katolicyzmu. Tak napisał jeden z jej liderów: „Rozpowszechniajmy szeroko nałogi i korupcję. Niech ludzie oddychają tym wszystkim swymi pięcioma zmysłami, niech to piją, niech się tym sycą. [...] Poddajcie masy deprawacji, a nie będziecie mieć katolików. [...]Aby zniszczyć Kościół, trzeba byłoby zniszczyć kobiety [...], demoralizujmy je wraz z Kościołem. [...] Najskuteczniejszy cios w serce Kościoła -to zepsucie” (A. deLassus, Masoneria, intrygująca tajemniczość, Warszawa 1993, s. 104).

Kiedy w 1917 r. masoneria celebrowała w Rzymie 200-lecie swego istnienia, jej przywódcy zapowiedzieli wówczas, że rozpoczynają ostateczną walkę z Kościołem, której celem jest całkowite jego zniszczenie. Podjęte zostały działania, aby walczyć z Kościołem przez demoralizację i rozkład środowisk katolickich od środka. W tym celu wysyłano do seminariów i zakonów swoich ukrytych agentów. Przed komisją śledczą w Senacie USA znana działaczka komunistyczna Bella Dodd ujawniła szokujące fakty. Zeznała pod przysięgą: „W latach 30. wprowadziliśmy 1100 mężczyzn do kapłaństwa, aby zniszczyć Kościół od wewnątrz. Chodziło o to, aby ci ludzie zostali wyświęceni, a następnie wspięli się po drabinie wpływów i władzy jako prałaci i biskupi".( Źródło: Miłujcie się! Nr 2018 – 05).

Mordercy św. Szczepana już dawno ponieśli konsekwencje swojej nienawiści, ale jeden z nich dawny Szaweł, późnej Paweł zrozumiał swój błąd i został świętym. Świętymi są te tysiące pomordowanych i prześladowanych, to przecież Jezus zapewnia, że: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?” (Łk 9, 24). Warto sobie dzisiaj uświadomić, że najbardziej Kościół katolicki jest tak zaciekle zwalczany, że on miał i w dalszym ciągu ma najwięcej wrogów. Pytanie: dlaczego? Nie trudno się domyślić, że jest on dziełem Bożym, że jest narzędziem w ręku Chrystusa i że po prostu robi dobrą robotę.

Ks. Henryk Krukowski.

Admin