Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Obronić rodzinę


Rozważanie i Ewangelia na Uroczystość

Św. Rodziny, Rok C.

+Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.


Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go. 
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”.
Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.
Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Oto słowo Pańskie.

Rozważanie na uroczystość św. Rodziny, Rok C.

Obronić rodzinę!

Święto Narodzin Chrystusa to także święto rodziny, która w Bożym zamiarze ma spełnić bardzo ważne zadania. Stanowi ona jakby przedłużenie Jego działalności w świecie, a szczególnie w stwarzaniu nowych pokoleń. Bóg jest miłością, a prawdziwa rodzina jest szkołą i dawcą miłości. Miłość małżonków sprawia przyjście na świat potomstwa, które jest jakby pierwszym jej odbiorcą. Dlatego Jezus chociaż mógł wybrać inny sposób, aby przyjść na świat, wybrał przyjście w ubogiej rodzinie, aby na nowo podkreślić jej wielką rolę. Nie byłoby świąt Bożego Narodzenia, nie byłoby szopek, ani kolęd gdyby nasz Zbawiciel obrał inną możliwość przyjścia na ziemię.

W zamyśle Bożym rodzina to matka i ojciec, żyjący we wspólnocie miłości małżeńskiej – to jest właśnie fundamentalne i niezastąpione dla człowieka dobro. Dlatego człowiek, który w dzieciństwie i młodości zostaje pozbawiony rodziny lub żyje w rodzinie patologicznej, skłóconej albo rozbitej jest bardzo skrzywdzony. Brak podstawowego dobra, jakim jest rodzina, okalecza jego rozwój - zadaje mu ból i cierpienie, nierzadko zaś wyciska na nim znamiona głębokiego sieroctwa. Niestety wiele rodzin jest zagrożonych rozpadem. Powody są wewnętrzne i zewnętrzne. Wewnętrznym powodem jest często kryzys małżeński i rodzinny. Zewnętrzny to zorganizowana przez lewackie światowe organizacje walka z rodziną i doprowadzenie do życia stadnego. A przecież Człowiek, stworzony przez Boga mężczyzną i kobietą, ma wpisane w swej naturze powołanie do życia rodzinnego. Dlatego do prawidłowego rozwoju i dojrzewania potrzebuje rodziny w okresie swej młodości, a później, po osiągnięciu dojrzałości sam zakłada rodzinę i w niej się spełnia. „Na naszych oczach toczy się wielkie starcie między Bogiem a szatanem – walka o małżeństwo i rodzinę” – powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Diecezjalnego Święta Rodziny w Starym Sączu. (2018 r). Biskup ubolewał w homilii, że jesteśmy dziś świadkami ataku na fundament jakim jest rodzina.„W kolejnych krajach uchwalane są ustawy podważające instytucję małżeństwa i niszczące rodzinę, a ludzie coraz rzadziej chcą zawierać małżeństwo i przestają cenić jego wartość. Coraz wyraźniej widać także, jak rozszerza się „cywilizacja rozwodowa”, jak wiele dzieci wychowuje się poza małżeństwem, gdzie są pozbawione niepowtarzalnego ciepła i troski pełnej rodziny. Dostrzegamy też, jak mocno atakowani są wszyscy, którzy chcą bronić małżeństwa i rodziny” – dodał. (https://www.pch24.pl/biskup-andrzej-jez).

„Wielkim zagrożeniem jest szaleńcza ideologia tzw. „gender” polegająca na negacji różnić między płciami; narzucania ludziom przeświadczenia, że płeć nie wynika z biologii, tylko jest narzucana przez kulturę. Lewica w gender postuluje by ludzie, kierując się swoim widzimisię, wbrew faktom wybierali sobie nową urojoną tożsamość płciową....... Gender ma swój konkretny cel – chce zniszczyć tradycyjną rodzinę, a w jej miejsce wprowadzić związki oparte na zaburzeniach seksualnych. Ta zbrodnicza praktyka jest potrzebna tyrani by spacyfikować opór społeczny wobec zniewalania, opór którego fundamentem są tradycyjne instytucje – związki heteroseksualne, rodziny, kościół i naród. Skutkiem gender, pseudo edukacji, są zaburzenia psychiczne u dzieci poddawanych w przedszkolach i szkołach, demoralizacji w duchu tej toksycznej patologii. Zgodnie z gender, dzieci już w przedszkolach są trute pornografią i negacją tradycyjnych wartości. Rodzice broniący swoich dzieci, są prześladowani przez lewicowe władze...... Problemem nie jest to, że ta idiotyczna chora ideologia istnieje – świat roi się od pokręconych szaleńców. Ale to, że ideologia gender stała się obowiązkową ideologią rządzącej klasy pasożytniczej – co powoduje, że ideologia gender jest siłą narzucana obywatelom....... We wdrażaniu ideologii gender, wykorzystywany jest cały aparat państwa. Wbrew obywatelom, wprowadzane są zmiany przepisów. Dąży się do tego, by wszelka aktywność seksualna, w tym i ta uznawana za patologię, była dozwolona i afirmowana....... Instytucje Unii Europejskiej, wprowadzają ideologie gender, wymuszając na państwach członkowskich: likwidację homofobicznych przepisów, zalegalizowania aborcji, kryminalizacji homofobii, legalizacji małżeństw homoseksualistów. Dodatkowo Unia, służy aktywistom ideologii gender, jako źródło finansowania promocji ideologii w krajach poza Unią, instrument międzynarodowej polityki nacisku na inne kraje oraz obszar eksportu rewolucji”. (Za: Jan Bodakowski https://prawy.pl/34565-ideologia-gender-zagrozenia/).

Niektóre kraje Unii Europejskiej już wprowadzają w życie to szaleństwo, między innymi Austria. Decyzję tę skomentował ironicznie biskup austriacki Andreas Laun: „ W demokracji „można” wszystko. Skoro związek dwóch osób tej samej płci nazywa się małżeństwem, to może należy księżyc nazwać słońcem, tak, by jego światło stało się jaśniejsze? „Mam propozycję: czy nie należałoby zastanowić się nad określeniem księżyca mianem słońca, tak, by nie był już dłużej dyskryminowany oraz by jego światło stało się jaśniejsze? A może należałoby rozważyć, czy nie trzeba rozrabiać benzyny wodą? Dlaczego nie? Może zapadnie wreszcie werdykt ministerstwa środowiska lub nawet rządu, że benzynę trzeba i powinno się mieszać z wodą, po to, by jazda samochodem stała się tańsza, spaliny były bardziej przyjazne środowisku, a woda przestała być dyskryminowana” – pisze bp Laun. (Źródło: kath.net Pah).

Dla większości ludzi rodzina to wielka wartość, to miłość i troska. Nawet jeśli już jej zabraknie, to jej ciepłe wspomnienie żyje w sercach. Zatem brońmy rodziny, pielęgnujmy życie chrześcijańskie w rodzinach. Bóg upomni się zawsze o rodzinę, o jej krzywdę jak to miało miejsce w Indiach. „W lipcu 2008 roku w indyjskim stanie rozpoczęły się krwawe prześladowania tamtejszych chrześcijan. W ciągu kilku miesięcy zginęły setki wyznawców Chrystusa, a tysiące zostały ranne i zmuszone do opuszczenia swoich domów rodzinnych. Agresorzy z niezwykłą pasją niszczyli kościoły i domy chrześcijan, porywali księży, zakonnice, podkładali bomby pod świątynie. O tym czytaliśmy półtora roku temu. Tymczasem dokładnie w dniu pierwszej rocznicy ataku na chrześcijan (w lipcu 2009 r.) wsie, w których mieszkają prześladowcy, zostały zniszczone przez stada rozwścieczonych, dzikich słoni. Największe zdumienie sprawiło to, że atakujące zwierzęta ominęły sąsiadujące chrześcijańskie domostwa, to jest coś niesamowitego. Słonie zrównały z ziemią 45 wiosek razem z polami uprawnymi. 2500 mieszkańców, tych prześladowców, szuka teraz schronienia w byłych obozach nękanych chrześcijan. Co dziwnego, te zwierzęta wspólnie pokonały ponad 300 km z rezerwatu, gdzie przebywały. Pracownicy rezerwatu nie są w stanie znaleźć żadnego logicznego wytłumaczenia takiego zachowania słoni”. (www.kolegiata.org/forum_o_rodzinie)

Admin