Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Uwielbienie Boga

Ewangelia i Rozważanie na V Niedzielę Wielkanocy, Rok C.

+Słowa Ewangelii według św. Jana. Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział:
”Syn Człowieczy został teraz uwielbiony, a w Nim został Bóg uwielbiony. Jeżeli Bóg został w Nim uwielbiony, to Bóg uwielbi Go także w sobie samym, i zaraz Go uwielbi.
Dzieci, jeszcze krótko - jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. Oto Słowo Pańskie.

Rozważanie na V Niedzielę Wielkanocy, Rok C.

Uwielbienie Boga.

„Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: Syn Człowieczy został teraz uwielbiony, a w Nim został Bóg uwielbiony”. (J 13, 31). Słowa te zostały wypowiedziane tuż przed męką i śmiercią gdy Jezus daje ostatnie nauki i polecenia, coś w rodzaju testamentu. Na czym polega to uwielbienie? Odpowiedź znajdujemy w dalszej części lektury dzisiejszej Ewangelii: Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem”. ( J 13, 34). To co się wydarzy w Wielki Piątek jest właśnie wyrazem posłuszeństwa, wielkiego oddania się i miłości do Ojca, ale także do wszystkich grzeszników. Oddając dobrowolnie swoje życie Jezus wypełnia wolę Ojca, na tym właśnie polega całkowite oddanie się, całkowite posłuszeństwo - uwielbienie. Jednocześnie jest to kierunek wskazany wszystkim ludziom: „...Abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem”.(J 13, 34).

Tak więc kluczem do pełnego uwielbienia Boga jest miłość. Niech zamieszone fragmenty opowiadania pozwolą nam zgłębić ten temat: „Dwóch pustelników przez dłuższy czas prosiło kiedyś Boga o łaskę wiernego służenia Mu i kochania Go i uwielbienia – przecież dla tego celu porzucili świat. W czasie modlitwy usłyszeli głos, który wezwał ich, by poszli do Aleksandrii, gdzie znajdą człowieka imieniem Eucharystes i jego żonę Marię, którzy służą wiernie Bogu; od nich mieli się nauczyć, jak doskonale miłować. Uszczęśliwieni tym natchnieniem, wybierają się więc do Aleksandrii. Po przybyciu na miejsce, przez kilka dni rozpytują się o te święte osoby, ale nie mogą ich znaleźć. Już mieli wracać na pustynię, sądząc, że głos, który słyszeli, był zwodniczy. Nagle w progu mieszkania spostrzegli jakąś niewiastę, spytali ją więc, czy nie zna przypadkiem człowieka imieniem Eucharystes. 
– To mój mąż – odpowiedziała niewiasta. 
– A ty się nazywasz Maria? – dopytywali się pustelnicy. 
– Kto wam powiedział, jak mam na imię?

– Głos nadprzyrodzony. Przybyliśmy tu, żeby odbyć z wami rozmowę. 
Wieczorem powrócił do domu mąż tej niewiasty, prowadząc maleńką trzodę baranów. Pustelnicy powitali go i poprosili, żeby im opowiedział o swoim sposobie życia.
– Ach, ojcowie, przecież ja jestem biedny pasterz! 
– Nie o to pytamy; powiedz, w jaki sposób żyjecie i jak służycie dobremu Bogu?

– Ojcowie, to raczej wy mnie pouczcie, jak trzeba służyć Bogu, bom ja ubogi i nieoświecony prostak. 
– Mniejsza o to! – oni na to. – Z polecenia Bożego przyszliśmy cię zapytać, jak oboje z żoną służycie Bogu.
– Więc dobrze, opowiem wam. Miałem bogobojną matkę, która od młodości zachęcała mnie, żebym wszystko robił i wszystko znosił z miłości do Boga. Przyjmuję też chętnie uwagi, jakie mi ludzie robią; wszystko odnoszę do Boga. Wstaję rano, odmawiam modlitwy i pracuję z miłości ku Bogu. Na spoczynek udaję się również z miłości ku Niemu. Z tych samych pobudek cierpię głód, pragnienie, zimno i gorąco, znoszę choroby i wszelkie dolegliwości. Dzieci nie mam; z żoną żyję zawsze w wielkiej zgodzie jak z siostrą. Oto sposób postępowania mój i mojej żony.
Pustelnicy z podziwem popatrzyli na te miłe Bogu dusze i spytali jeszcze, czy mają oni jakiś majątek. 
– Mało posiadam; ta trzódka, którą odziedziczyłem po ojcu, zupełnie mi wystarcza. Moje skromne dochody dzielę na trzy części: jedną daję kościołowi, drugą ubogim, a reszta służy na utrzymanie moje i mojej żony. Odżywiam się skromnie; nigdy się jednak nie żalę, wszystko znoszę z miłości ku Bogu. 

– Czy masz jakichś nieprzyjaciół? – pytali jeszcze pustelnicy. 
– Ach, ojcowie, kto by ich nie miał! Chociaż ich mam, to jednak staram się im przy każdej sposobności wyświadczać jakieś przysługi, a sam nikomu nie wyrządzam krzywdy.

Wysłuchawszy tego wszystkiego pustelnicy wrócili do domu, bardzo zadowoleni, że pokazano im tak łatwy sposób podobania się Bogu i uświęcenia się”. ( Św. Jan Maria Vianney, Kazania proboszcza z Ars, VIATOR, Warszawa 1999, s. 299-301).

Uwielbienie zatem oznacza bycie w bliskiej relacji z Jezusem. Często mówimy o szczególnym czasie, np. o „godzinie uwielbienia” powiązanej z odmawianiem Koronki do Miłosierdzia Bożego. Ale uwielbienie to coś więcej niż słowa czy śpiew - to styl życia! Modlitwa, śpiewanie jest tylko jednym z jego przejawów. Być człowiekiem uwielbienia to żyć w bliskości Jezusa codziennie i w każdym wymiarze naszego życia: w pracy, na ulicy, w sklepie. Uwielbienie to bycie „zaślubionym” Jezusowi, to całkowite oddanie się Bogu Miłości. Uwielbienie zajmuje całe życie. Można je wyrażać w różny sposób: przez taniec, śpiew, malowanie, pisanie i wszelką inną twórczość.

Uwielbienie musi być szczere, Jezus uczy: „Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę Ojca, który jest w niebie”. (Mt 7, 21). „Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie”. (Mt 6, 7). Największym uwielbieniem Boga jest nasze posłuszeństwo wobec Niego, postępowanie według Bożego Słowa. Uwierzenie i zaufanie Bogu oraz pokorna uległość Jego mądrości, są szczególnym znakiem oddaniem Mu chwały. Jeśli żyjemy uwielbieniem, to przynosimy owoce dla całej wspólnoty Kościoła, ponieważ wpływamy na ludzi, z którymi żyjemy i którym służymy. Miłować Boga całym sercem, duszą i umysłem, a bliźniego swego jak siebie samego (por. Mt. 22,37-39) – to powołanie każdego z nas. Jaka jest więc moja miłość do Jezusa? Czy jest gorąca, czy moje życie jest ofiarą? ( wykorzystano rozważania z: http://www.odnowa.jezuici.pl/).

Ks. Henryk Krukowski.

Admin