Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Weź w swą opiekę nasz Kościół święty

Ewangelia i Rozważanie na święto Matki Kościoła.

+Słowa Ewangelii według świętego Jana.


Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”.
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Oto słowo Pańskie.

Rozważanie na święto Maryi Matki Kościoła.

„Weź w swą opiekę nasz Kościół święty”

To nie przypadek, że zaraz po uroczystości Zesłania Ducha Świętego nasze serca i umysły kierują się ku Matce. Dzień Zesłania Ducha Świętego to dzień narodzin Kościoła. W wydarzeniach, które dziś rozważamy dostrzegamy pewnego rodzaju analogię do narodzin człowieka. Zanim się narodzi to przez pewien czas żyje w łonie matki. Dzień narodzin to początek życia w nowej rzeczywistości, życia które potrzebuje stałej opieki, a taką opiekę może najbardziej zapewnić matka, która nakarmi, przytuli, ukołysze a czasem zapłacze. Kościół założony przez Jezusa wprawdzie istniał przed dniem Zesłania Ducha Świętego, ale był „ukryty” jak dziecko przed narodzeniem. Ta mała wspólnota Kościoła złożona z kilkunastu Apostołów i Uczniów jeszcze nie działała, nie promieniowała Ewangelią. Jej członkowie jeszcze nie czuli się na siłach. Wciąż zatrwożeni i ukrywający się nie bardzo wiedzieli co ze sobą zrobić, czekali więc na spełnienie obietnicy o zesłaniu Ducha Świętego: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. (J, 14, 26).

Gdy Apostołowie wraz z Maryją zgromadzeni w Wieczerniku trwali na modlitwie „zostali napełnieni Duchem Świętym..” (por. Dz 1, 12 – 26). To był początek aktywności Kościoła, który od tej pory dynamicznie wzrastał nauczając, cierpiąc prześladowania, ale zawsze w tych trudnych chwilach towarzyszyła mu Matka. Dlatego właśnie dzień Zesłania Ducha Świętego był wielkim i przełomowym wydarzeniem nie tylko dla Uczniów Chrystusa, ale również dla Matki Najświętszej. Ona wtedy od Ducha Świętego otrzymała dar przypomnienia słów i czynów Jezusa i właściwego ich rozumienia. Uświadomiła sobie czego Bóg żąda od Niej, oraz głębiej poznała swoje posłannictwo. Wtedy także w pełni zrozumiała jak wielkie znaczenie mają słowa Jezusa wypowiedziane na krzyżu: „Niewiasto, oto syn Twój”. (J 19,26). „Tymi słowami Jezus przekazuje swojej Matce obowiązek macierzyńskiego posługiwania wszystkim, za których On oddaje swoje życie. W osobie św. Jana Ewangelisty reprezentowany jest na Kalwarii cały Kościół – społeczność ludu odkupionego. Ten oto lud otrzymuje Matkę. I tak Maryja, z woli samego Jezusa, stała się Matką Kościoła. Swoją matczyną miłością jaką darzyła Jezusa, obejmie teraz całą ludzkość i wypełniać będzie testament wypisany Krwią Jej Syna, Jezusa. Tajemnica Kościoła stanie się Jej szczególnym umiłowaniem i troską”. ( za: O. Ignacy Proszek).

Polscy biskupi w Liście z roku 1971 napisali: „Matka Najświętsza, Oblubienica Ducha Świętego, mocą którego w dniu Zwiastowania poczęła Jezusa Chrystusa, przeżyła w Wieczerniku wraz z Apostołami zstąpienie Ducha Miłości na Kościół. Od tej chwili Maryja, Wspomożycielka Wiernych i Matka Kościoła, towarzyszy Kościołowi. Słuszną jest więc rzeczą, aby każdego roku, zaraz po uroczystościach Zielonych Świątek, przypominać związek Kościoła z Matką Chrystusową” .

Wiele razy Kościół miał możliwość przekonać się, że Matka czuwa i troszczy się. Szczególnie w naszych czasach dość często przychodziła na ziemię do swoich dzieci w licznych objawieniach, niestety nie zawsze miała powód aby pochwalić tych, którzy uważają się za Jej czcicieli. Wiele razy przychodziła płacząc, przestrzegając przed Bożą karą i wzywając do nawrócenia. Najbardziej znane objawienia naszej Matki to te w Lourdes we Francji, w portugalskiej Fatimie, w polskim Gietrzwałdzie, a także te najnowsze - 30 kwietnia 1968 roku w egipskim Zeiton, 12 czerwca 1973 w japońskim Akita, oraz w 1983 – 1989 w afrykańskim Kibeho, gdzie ukazała się Maryja trzem dziewczynkom zapowiadając krwawe i bolesne wydarzenia, oraz nawołując do pokuty. W roku 1981 rozpoczęły się w Medjugorie i trwają do dziś.

Skoro Matka płacze to z bólem musimy przyznać, że nie jesteśmy dobrymi Jej dziećmi – dziećmi Kościoła Chrystusowego, który jest święty lecz jednocześnie grzeszny. Święty bo to mistyczne, cudowne, tajemnicze Ciało Chrystusa, grzeszny, bo tu na ziemi my go tworzymy i wnosimy do niego oprócz dobra także wiele zła. Chrystus obiecał, że „bramy piekielne go nie przemogą”. (Mt 16, 18). Nie przemogą ale zaciekle atakują udając, że troszczą się o jego dobro. Bolesną raną zadaną Kościołowi są ciężkie grzechy niektórych kapłanów. Sprawę tę ostatnio bardzo nagłośniono w mediach sugerując, że Kościół to zbiorowisko zboczeńców. Zdecydowanie potępiamy takie niemoralne i szkodliwe czyny, pamiętając, że tak naprawdę czyny i sprawców osądzi Chrystus w myśl zasady: „Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone”.(Mt 7, 19). Trzeba jednak pamiętać, że i dla nich istnieje Boże Miłosierdzie jeśli się nawrócą i będą czynili pokutę. Nawet w środowisku dwunastu Apostołów znaleźli się ludzie słabi i zdrajca, taka sytuacja dotyczy ludzi w każdym czasie. Zawsze są bohaterowie i zdrajcy.

Warto zapoznać się z artykułem Sławomira Skiby pt. „Bramy piekielne Go nie przemogą”. Pisze on na ten temat takie oto słowa, które wiele wyjaśniają: „Czy uwierzysz Drogi Czytelniku, by media, które na co dzień promują aborcję, pornografię i różnego rodzaju zboczenia, w sprawach grzechów ludzi Kościoła nagle chciały walczyć z tym, co wielokroć same promują? Nie ma więc złudzeń, że ludzie, środowiska i media, które w innych razach wielokrotnie szydziły z nauczania katolickiego i ciągnęły tyle dusz na zatracenie w odmętach fałszu i zepsucia, nagle demaskują grzechy w imię prawdy. W takich przypadkach cel jest jeden: uderzyć i podkopać za wszelką cenę autorytet Kościoła i odciągnąć możliwie dużą liczbę ludzi od jego nauczania, w konsekwencji przywodząc tych naiwnych „czytaczy i poszukiwaczy prawdy” (co to rzekomo chcą poznać argumenty drugiej strony) do usprawiedliwiania własnych grzechów, pozostawania w nich, a na końcu potępienia dusz. Bo czy może np. dbać o jakiekolwiek dobro duchowe ten i ów redaktor, który w czasach komunizmu służył systemowi jako megafon do wygłaszania kłamliwych treści, wrogich Kościołowi…” (Za: https://www.piotrskarga.pl/bramy-piekielne-go-nie-przemoga-,5322,6205,p.html).

Coraz częściej w naszej ojczyźnie nasilają się ataki już nie tylko na duchownych, na Kościół, ale na to co jest dla naszego narodu najświętsze. Atakują już Matkę! Jak trzeba być zepsutym człowiekiem, aby znieważać Matkę! Przypomnijmy, że do profanacji wizerunku M. Bożej Częstochowskiej doszło nocą z 26 na 27 kwietnia 2019 roku w pobliżu płockiego kościoła św. Dominika, m.in. na śmietnikach oraz przenośnej toalecie lewicowcy rozklejali plakaty i nalepki z wizerunkami Matki Bożej Częstochowskiej i Dzieciątka Jezus, których aureole wymalowane były w barwy tęczy z kolorystyką charakterystyczną dla symbolu lobby homoseksualnego. W związku ze sprawą, policja postawiła zarzuty obrazy uczuć religijnym dwóm osobom. To jest zatrważające, że w narodzie polskim (chyba polskim?) można spotkać tyle nienawiści do Boga, do Kościoła i do Matki, którą przecież uznaliśmy za swoją Królową. Za czyn zniewagi przepraszano w Płocku tymi słowami: „Pragniemy wynagradzać dziś Tobie Panie Jezu i naszej Najświętszej Matce za wszelkie zniewagi, których doświadczałeś Ty i Maryja, będąc na ziemi i które trwają do dzisiaj. Chcemy wynagradzać Tobie i Maryi, za nasze grzechy, a szczególnie za sprofanowanie Najświętszego Wizerunku Jasnogórskiego. Z głębi naszych serc, jako Twoje dzieci chcemy wołać: „przebacz nam nasze winy” i prosimy: „miej miłosierdzie dla nas i całego świata” – powiedział bp Piotr Libera w obecności wystawionego Najświętszego Sakramentu. (Za: https://www.pch24.pl/plock--nabozenstwo-przeblagalne-za-profanacje-wizerunku-matki-bozej-czestochowskiej,67894,i.html)
Matko, Ty nas znasz, Ty znasz nasze słabości i ograniczenia, wspomagaj i miej w swojej opiece nas Twoje dzieci, dzieci Kościoła i prowadź drogą zbawienia. Św. Paweł powiedział, że: „Moc w słabości się doskonali”. ( 2 Kor, 12, 9). My wszyscy słabi ludzie potrzebujemy wsparcia i umocnienia, aby Kościół i nasza ojczyzna były prawdziwym Królestwem Twego Syna i Twoim.

Ks. Henryk Krukowski.

Weź w Swą opiekę nasz Kościół święty

Panno Najświętsza, Niepokalana;

Niechaj miłością każdy przejęty

Czci w Nim Jezusa naszego Pana./bis

Niech Serce Twoje Ojca świętego

Od nieprzyjaciół zasadzki chroni,

Niech się do Pana modli za niego,

I złej przygody niechaj go broni./bis

I my się do stóp Twoich ciśniemy,

Nasze potrzeby Tobie są znane,

Bo my „kółeczko” nasze wiążemy,

Wielbiąc Twe Serce Niepokalane./bis

I kraj ten cały i lud Twój wierny,

Tobie, o Maryo, dziś polecamy,

Niechaj nas wszystkich Bóg miłosierny,

Którego przez Twe Serce błagamy./bis

W jedną rodzinę zbierze tam w niebie,

Byśmy, Maryo, wielbili Ciebie,

W wiecznej świątyni Serca Twojego,

U stóp Chrystusa, Pana naszego.

Admin