Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Zaproszeni na żniwo

Ewangelia i Rozważanie na XIV Niedzielę Zwykłą, Rok C.

+Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: ”Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.
Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: »Pokój temu domowi«. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają; bo zasługuje robotnik na swą zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co Wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: »Przybliżyło się do was królestwo Boże«. Oto Słowo Pańskie.

Rozważanie na XIV Niedzielę Zwykłą, Rok C.

Zaproszeni na żniwo.

Tematyka dzisiejszej Ewangelii wpisuje się w wygląd naszych pól, które czekają na żniwo. W czasach Jezusa zboże ścinano sierpami. Jeśli pola były niewielkie wystarczyła praca jednej rodziny, natomiast na duże powierzchnie potrzebowano wielu żniwiarzy. Dla Chrystusa cały świat jest tym wielkim polem, które już dojrzało do żniw. W dzisiejszej Ewangelii wysyła swoich Uczniów do „każdego miasta i miejscowości” na mówiąc: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało....... Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki”. (Łk 10, 3).

Co Chrystus ma na myśli mówiąc o żniwie? Aby to zrozumieć trzeba cofnąć się do początków dziejów świata i ludzkości, do tego momentu kiedy to w akcie stworzenia Bóg stwierdził: „że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”. (Rdz 1, 31). Bardzo dobre czyli harmonijne i wzajemnie podporządkowane wspólnemu dobru. Można powiedzieć, że wszystko grało jak w porządnym zegarku. Niestety ta harmonia, to zgranie i piękno zostały zrujnowane przez grzech człowieka, który dobro zinterpretował po swojemu, a ściśle biorąc uległ podszeptom szatana. Zrywając więź z Bogiem zniszczył to, co było najlepsze, zniszczył swoje szczęście. Rzeczywistość, w której się znalazł wyglądała jak spalony albo rozwalony dom. Dookoła resztki mebli, niedopalone drewniane elementy, kawałki cegieł, nie dające się dopasować części jakiejś maszyny. W takim wypadku są dwa wyjścia: zbudować dom od początku, lub remontować.

Bóg wybrał drogę przypominającą raczej remont. Zesłał Syna swojego, aby w dziele Odkupienia dokonać rekonstrukcji pierwotnie zamierzonego porządku w świecie. Chrystus umarł na krzyżu i zmartwychwstał. Przywrócił zerwaną więź i pokonał w człowieku ów bunt przeciwko Bogu. W ten sposób rozpoczął dzieło przywracania świata Bogu. Na nowo dał człowiekowi Boże moce - źródła energii, zdolne wewnętrznie przebudować ludzką naturę, oraz ją ponownie zorientować na Dobro. Ta przebudowa to właśnie wielkie żniwo, to nieustanna i trudna praca, do której potrzebuje narzędzia - nas ludzi, czyli Kościoła, potrzebuje także ciągle nowych apostołów. Apostoł to człowiek wybrany i posłany. Posłannictwo polega zaś na wprowadzaniu Bożego ładu i harmonii najpierw w nas samych a następnie w naszym środowisku. Każdy ochrzczony i wierzący jest tym wybranym i posłanym na Jezusowe wielkie żniwo, aby świat przebudowywać, remontować, aby przywracać jedność między Ojcem a ludźmi, a także między nami.

Zapytano kiedyś Apostołów: „Cóż mamy czynić bracia?” (Dz 2, 37). Odpowiedź była prosta: „nawróćcie się”, i przyjmijcie chrzest ze wszystkimi konsekwencjami jakie wynikają z nauki Chrystusa. Zróbcie wszystko, by dla Jezusa zdobyć jak najwięcej dusz. Znalazłem notatkę z 2 lipca 1983 roku i słowa ówczesnego komunistycznego wicepremiera Mieczysława Rakowskiego, który do młodzieży aktywu partyjnego obradującego w Gdańsku skierował takie oto słowa: „Aby każdy z was zdobył w najbliższym czasie jednego człowieka wątpiącego, to będzie nas drugie tyle, a potem jeszcze jednego i tak liczba ta urośnie do potężnych rozmiarów”. Właśnie o to samo chodzi Chrystusowi. Oczywiście jest tu inny cel, ale zasada pozostaje taka sama. Na tym polega apostolstwo i zdobywanie świata dla Chrystusa, i to właśnie jest naszym najważniejszym zadaniem! Tak było w pierwotnym Kościele, tak też jest w wielu miejscach w dzisiejszym świecie. Podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 roku papież Franciszek powiedział: „„Kochani młodzi, aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą chodzić po drogach, o jakich nigdy nam się nie śniło”. .... nie przyszliśmy na świat, aby „wegetować”, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad, trwały świat. To bardzo smutne, kiedy przechodzimy przez życie nie pozostawiając śladu. .....Tak wielu ludzi woli, żeby młodzi nie byli wolni. Jest tak wielu ludzi, którzy nie życzą im dobrze, którzy chcą by byli śpiący, nigdy czuwający. wolni. Powinniśmy bronić naszej wolności walczyć o nią”.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus zachęca nas nie tylko do działania, ale także do modlitwy: „Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. (Łk 10, 2). Potrzebna jest gorąca prośba – modlitwa, która zawsze dla każdego z nas ma być jakby paliwem do działania. Edyta Stein uczennica Husserla – wielki filozof nawrócona z religii żydowskiej, potem zakonnica karmelitanka zamordowana w Oświęcimiu pisze: „Z przyjaciółką zwiedzaliśmy Frankfurt. Największe wrażenie zrobiła nie katedra i sztuka, ale klęcząca samotna i zatopiona w modlitwie uboga kobieta. Dla Edyty było to odkrycie Boga w Kościele katolickim. Po latach swoje nawrócenie i powołanie łączyła z tą modlitwą prostej nieznanej kobiety. Modląc się za „wielkie żniwo” prosimy nie tylko o powołania kapłańskie i zakonne, ale również o to, by świat stawał się bardziej Boski, piękny i sprawiedliwy.

Admin