Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Rozważanie na Wniebowzięcie


Ewangelia i Rozważanie na Wniebowzięcie

Najświętszej

Maryi Panny, Rok C.

+Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:

„Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.

Wtedy Maryja rzekła:

Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest imię Jego.
A Jego miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
Nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.

Oto słowo Pańskie.

Rozważanie na Wniebowzięcie.

Prawie każdy człowiek, zanim coś zrobi stawia sobie pytanie; po co?, co mi to da? Itp. Weźmy dla przykładu rolnika, gdyby on nie znał odpowiedzi po co sieje ziarno, po co sadzi ziemniaki, z pewnością nie wykonywał by tych czynności. Nie tylko sieje, ale jeszcze musi ziemię nawozić, niszczyć chwasty i wykonać wiele, wiele innych prac. Wtedy może liczyć na plon jako owoc tej pracy i wysiłku. I przychodzi czas kiedy trud rolnika dojrzewa i ukazuje się w całej krasie jako dorodne ziarna pszenicy, rzepaku, albo innych upraw. Dal hodujących kwiaty radością jest ich piękna barwa i uroda.

Dziś w święto Wniebowzięcia N. M. P. przynosimy do świątyni to co nas cieszy, przynosimy owoce naszej pracy, owoce ziemi, oraz piękne rozkwitnięte kwiaty. Przynosimy to wszystko, aby przez Maryję ofiarować Bogu jako wyraz naszej wdzięczności świadomi, że to nie tylko owoc naszej pracy, ale także niewidzialnej Bożej pomocy. Wysiłek rolnika, ciężka praca, wszystkie zabiegi z Bożą pomocą dały spodziewany plon i z pewnością dały radość siewcy.

Maryja odchodząca do Nieba jest także Owocem i Kwiatem ziemi , oraz odpowiedzią po co jest potrzebny nasz trud na drodze wiary, po co dobrze postępować i żyć, po co zachowywać Przykazania, po co kochać Boga i bliźniego, po co jest potrzebny Kościół i wiara. Ona wskazuje nam drogę, oraz przypomina ostateczny sens ludzkiego życia. Jest przecież człowiekiem takim samym jak każdy z nas. Jest żoną i Matką, nie były Jej obce łzy, Cierpienia, ciężka praca, oraz ludzka nienawiść.

Ona jednak zawsze pamiętała, że najważniejszą sprawą jest całkowite posłuszeństwo Bogu, chociaż z pewnością wielu spraw nie rozumiała. Jak trud i zaufanie rolnika podczas siewu i dalszej pracy dał piękny finał w postaci udanych żniw, tak życie i zaufanie Maryi sprawiło, że Bóg uczynił Ją najpiękniejszym kwiatem wśród stworzeń ziemi i ten Kwiat został nam ukazany abyśmy zatęsknili za Niebem, abyśmy podążali za naszą Matką.

Ponieważ jest Kwiatem ziemi, dlatego mimo wniebowzięcia nie zerwała kontaktu z ziemią, z nami. To Ona przychodzi do nas, aby upominać, prosić nas byśmy zmieniali na lepsze nasze życie duchowe. To Ona tak często łzy wylewa, obdarza cudami, puka do ludzkich serc, często bez żadnego odzewu z naszej strony. A czyni to dlatego byśmy stanęli przed Bogiem z radością, bez strachu. Ona nam przypomina jak żyć i po co żyć, aby najpierw dusza a potem nasze ciała były uwielbione przed Bogiem.

Kilkanaście lat temu w Biłgoraju w parafii Wniebowzięcia N. M. P ówczesny proboszcz ks. Inf. Edmund Markiewicz zamówił w Krakowie u malarki siostry zakonnej Bernardy duży obraz wniebowzięcia N. M. P. do głównego ołtarza. Po kilku miesiącach pracy Siostra przywiozła piękny duży obraz. Wszyscy patrzyliśmy i podziwialiśmy, ale w pewnej chwili ks. Markiewicz powiedział: „siostro wszystko jest piękne, tylko po co ten bukiet różnokolorowych kwiatów w ręce Maryi? Przecież Ona nie zabrała ze sobą kwiatów?” Siostra z uśmiechem odpowiedziała: „kwiaty są różne. Jedne małe i bardzo skromne, inne imponują swoim wyglądem, a wszystkie stanowią jeden bukiet. Te kwiaty to my wszyscy, i ks. proboszcz i wikariusze i dzieci, i ludzie chorzy i cierpiący. Ona nas wszystkich zabiera do Nieba.” Dlatego modlimy się dziś słowami modlitwy przy poświęceniu przyniesionych bukietów: „A gdy będziemy schodzić z tego wiata, niechaj nas niosących pełne naręcza dobrych uczynków przedstawi Tobie Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do wiecznego szczęścia.” Amen.

Ks. Henryk Krukowski.

Admin