Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.

I Kor 6, 12

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Wdzięczność

Ewangelia i Rozważanie na XXVIII Niedzielę Zwykłą, Rok C.

+Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Stało się, że Jezus zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami”. Na ich widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom”. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: „Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec”. Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Oto Słowo Pańskie.

Rozważanie na XXVIII Niedzielę Zwykłą, Rok C.

Wdzięczność.

Ideą przewodnią dzisiejszej Ewangelii jest wdzięczność. Uważa się, że to dziś zapomniana wartość, ale i za czasów Chrystusa nie wszyscy obdarowani poczuwali się do okazania wdzięczności. Typowym przykładem jest gorąca prośba dziesięciu trędowatych błagających Jezusa o uzdrowienie. Mistrz z Nazaretu oczywiście przychyla się do tej prośby i uzdrawia ze strasznej choroby jaką był trąd. Tylko „jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin”. (Łk 17, 15).

Wiele dobra otrzymujemy w naszym życiu od różnych osób. Najpierw od rodziców, od Kościoła, szkoły i innych społeczności. Dziś należy sobie postawić pytanie, czy zawsze o tym pamiętamy? Czy stać nas na powiedzenie choćby prostych słów: dziękuję! Wiemy doskonale, że nie wszyscy o tym pamiętają. Świadczą o tym skargi ludzi starszych, czasem opuszczonych przez najbliższych. Świadczą o tym łzy matki, albo pełne boleści i złości słowa ojców, którzy się tak starali, którzy chuchali i dmuchali na swoje pociechy, którzy zainwestowali swoją miłość, czas i pieniądze, aby dać dobre wykształcenie i pieniądze na start. A dziś słyszą słowa: co oni mogli mi dać, kiedy sami mieli niewiele. Tak, niewiele posiadali, ale to ich „niewiele” było wtedy „wszystkim”, dając niewiele dali wszystko!

Okazana nam dobroć, obojętnie od kogo pochodzi powinna nas zobowiązywać do wzajemności. Dotyczy to również naszych relacji z Bogiem. Może nie zawsze sobie uświadamiamy, że On w naszym życiu zajmuje ważną pozycję jako dający. Bardzo często nawet nie zauważamy, że aż tyle otrzymujemy. Wydaje się nam, że ma tak być, albo należy się nam. Kiedyś mocne wrażenie zrobiło na mnie wyznanie pewnej kobiety chorej na raka płuc. Po spowiedzi i namaszczeniu resztkami sił powiedziała, że trzeba Bogu bardzo, bardzo dziękować za powietrze. Przyznaję, że nigdy się nad tym nie zastanawiałem, to przecież niby takie normalne. Oddychamy już od narodzenia i nigdy do głowy nie przychodzi podobna myśl. Dopiero gdy braknie powietrza, gdy nie można oddychać doświadczamy jaki to jest wielki dar.

Znajomy kapłan opowiedział mi o zdarzeniu jakie miało miejsce pod koniec wojny, gdy na nasze ziemie wkroczyli sowieci. Kapłan ten kończył nabożeństwo w kościele, w pewnej chwili ludzie zaczęli się rozstępować bo wkroczył z asystą innych wojskowych jakiś sowiecki ważny oficer w pełnym uzbrojeniu trzymający w ręku niewielki pakunek. Strach padł na wszystkich bo sądzili, że ruscy przyszli wysadzić w powietrze świątynię, a ludzi aresztować, stojący bliżej drzwi wyjściowych chyłkiem umknęli z kościoła. Kapłan został przy ołtarzu. Oficer podszedł do niego i powiedział, że przed pójściem na wojnę obiecał Bogu, że jeśli przeżyje to Mu za to zapłaci. Oczywiście przeżył i teraz przyszedł czas na zapłatę. Położył na ołtarzu przyniesiony pakunek, zasalutował i odszedł. Okazało się, że w tym pakunku znajdowała się dość duża suma pieniędzy. Jakże bardzo przypomina nam zdarzenie z dzisiejszej Ewangelii: podziękował tylko Samarytanin obcokrajowiec. W tym wypadku ważny jest nie akt podziękowania, bo tak prawdę mówiąc, Bóg nie potrzebuje naszego dziękczynienia, On potrzebuje naszej wzajemności, a ten cudzoziemiec, który wraca, zostaje wybawiony nie dlatego, że uiszcza opłatę wdzięczności, ale dlatego, że nawiązuje więź – komunię z niebem, z Bogiem; obejmuje mu nogi i śpiewa na Jego cześć.

Jak Bogu podziękować? Trudno znaleźć odpowiedź, bo każdy człowiek może to czynić na swój własny sposób. Np. Leopold Staff tak pisał :

„Jak Ci dziękować, żeś mi dał tak wiele,
Iż jestem w życiu jak ów gość przygodny,
Co zaproszony został na wesele
Niespodziewanie i nie odszedł głodny”. ..... (Jak Ci dziękować - Radość)

W starożytnym traktacie „Didache” – Nauka Dwunastu Apostołów znajdujemy pewne sugestie: „ za życie i za wiarę, za święte Imię Twoje, za wiarę i nieśmiertelność, za wszystko co zostało stworzone; - za pokarm i napój, za życie wieczne”. Tak naprawdę to nigdy nie zdołamy Bogu dostatecznie podziękować za to co otrzymujemy, zresztą On przyjmuje naszą wdzięczność tylko wówczas , gdy ona pogłębia więź, do Niego przybliża. Z dzisiejszej Ewangelii dowiadujemy się, że tylko jeden obdarowany wrócił, by podziękować. To oczywiście nie umknęło uwadze Nauczyciela. Wdzięczności i więzi oczekiwał także od pozostałych uzdrowionych swoich rodaków. Przypomnijmy sobie z jakim zafascynowaniem mówił o wdzięcznej kobiecie, która namaściła Jego stopy! Ten, komu dużo darowano, mocniej miłuje.

Najpiękniejszym dziękczynieniem jest Eucharystia. To greckie słowo oznacza Dziękczynienie, można powiedzieć, że chodzi o takie wielkie podziękowanie, bardzo uroczyste. Eucharystia to dziękczynienie i uwielbienie Ojca; pamiątka ofiary Chrystusa, oraz obecność Chrystusa pod postacią chleba i wina dzięki mocy Jego słowa i Ducha Świętego. Uczestniczmy w niej jak najczęściej. Nie żałujmy czasu na Mszę św. Eucharystia i modlitwa jest najpiękniejszym sposobem na powiedzenie „dziękuję”, bo nie zawsze wszystko możemy wypowiedzieć na głos. W tej formie można podziękować Bogu, ale także i człowiekowi. Pewna anonimowa osoba dziękuje Bogu w taki oto sposób: „Ostatnio miałam ciężkie dni, zapoczątkowane sprawy nie szły po mojej myśli i miałam chwile zwątpienia. Zastanawiałam się czy dalsze działania mają sens i chociaż prosiłam Boga o wsparcie, traciłam siły i nadzieję. Aż tu któregoś wieczoru dostałam wiadomość od mojej córci. Wiadomość, która być może zmieni coś w moim życiu na lepsze. Poczułam niewymowną radość i wdzięczność. Nie byłam wdzięczna losowi, byłam wdzięczna Bogu. Wyraziłam to w modlitwie, ale to nie było wszystko. Poczułam, że pragnę czynić dobro innym. Czułam, że Bóg tak chce. Oczyma wyobraźni widziałam Jego uśmiechnięte oblicze i rękę która mnie błogosławi. I to, oprócz modlitwy jest największym okazaniem wdzięczności. Bo w każdym z nas jest Jezus. I to co uczynimy bliźniemu, to tak jakbyśmy Jemu uczynili. Czyńmy dobro na co dzień, bez względu na wszystko. W ten tylko sposób polepszymy ten świat. Módl się i czyń dobro innym”.

(Autor: grahamka (---.play-internet.pl)
Data:   2016-03-16 00:12).

Ks. Henryk Krukowski.


Tekst Didache śpiewany w kościołach:

1. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, 
Za święty winny szczep Dawida, 
Który nam poznać dałeś 
Przez Jezusa Syna Twego.


2. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz,
Za życie i za wiarę.
Którą nam poznać dałeś,
Przez Jezusa Syna Twego.
Tobie chwała na wieki!


3. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz, 
Za święte Imię Twoje, 
Któremu zgotowałeś 
Mieszkanie w sercach naszych.


4. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz,
Za wiarę i za nieśmiertelność,
Którą nam poznać dałeś
Przez Jezusa Syna Twego.


5. Ty, o Panie wszechmocny, 
Stworzyłeś wszystko dla Imienia swego, 
Pokarm i napój dałeś 
Ludziom na pożywienie.


6. Nam zaś darowałeś
Pokarm duchowy oraz napój.
I żywot wieczny,
Przez Jezusa, Syna Twego.


7) Pomnij, Panie, na Twój Kościół 
I wybaw go od wszelkiego złego, 
I doprowadź go w miłości swojej 
Do Królestwa Twego.  


8) Niechaj przyjdzie Twa łaska
I niech przeminie ten świat,
Kto święty, niech przystąpi,
Kto nim nie jest, niech czyni pokutę.

Admin