Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Rozważanie na I-szy Piątek kwietnia 2020

10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.

Pracy kapłańskiej dam błogosławieństwo, że z serc najtwardszych odniesie zwycięstwo.

Obietnica, którą będziemy rozważać, tym razem dotyczy kapłaństwa i owoców apostolskiej posługi wybranych przez Boga do apostolskiej posługi.

Kapłaństwo ustanowił Pan Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy. Najpierw Apostołowie, a potem ich następcy otrzymali zadanie przedłużania misji, jaką na ziemi zapoczątkował Jezus Chrystus. To misja zbawienia człowieka. To misja przekazywania wiary. To udzielanie sakramentów świętych, które są źródłem świętości człowieka i zjednoczenia z Bogiem.

Kapłaństwo więc bierze swój początek od Chrystusa. On jest Jedynym i Wiecznym Kapłanem, który zechciał podzielić się z człowiekiem swoim kapłaństwem.

Najpierw - przez sakrament chrztu świętego - daje udział w kapłaństwie powszechnym wszystkim ochrzczonym.

On też - przez sakrament święceń – włącza niektórych powołanych przez siebie chrześcijan do kapłaństwa, zwanego służebnym. Jest to niepojęty dar Chrystusa dla Kościoła. To służba Kościołowi i człowiekowi.

Jezus sam powołał dwunastu Apostołów, sam ich uformował i przygotował, by w Kościele spełniali posługę zbawienia. W Wieczerniku przemienił chleb i wino w swoje Ciało i Krew mówiąc: Czyńcie to na moją pamiątkę! W dniu Zmartwychwstania przekazał Apostołom i ich następcom władzę odpuszczania grzechów: Tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane !

Tym samym przekazał im władzę i moc odprawiania Mszy św. oraz władzę odpuszczania grzechów.

Wstępując zaś do nieba pozostawił im nakaz misyjny: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.

Z woli Chrystusa to apostolskie dzieło kontynuują biskupi i prezbiterzy - aż do skończenia świata. Ta kontynuacja to nieustanne głoszenie Dobrej Nowiny czyli Ewangelii na ambonie, na katechezie, w konfesjonale i wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe.

Powołanie kapłańskie jest więc niezasłużonym niczym darem Serca Jezusowego. Otrzymują go ludzie słabi i grzeszni, jak każdy człowiek. Otrzymują dar i otrzymują zadanie. To trudne i wymagające powołanie Jezus wspiera Swą obietnicą. Mówi, że On sam da moc, która skruszy serca twarde, oporne i zamknięte na Boże wartości.

Dziś jesteśmy w kościele, aby w czasie Mszy św. i Adoracji dziękować Bogu za dar powołania, za kapłanów, których spotkaliśmy w naszym życiu. Trzeba nieustannie dziękować, za wszelkie dobro, jakie otrzymaliśmy od Jezusa przez ich (kapłanów) pośrednictwo.

Pierwszy Piątek to także czas, gdy kapłani zasiadają do konfesjonałów, odwiedzają chorych w domach, odprawiają nabożeństwa i głoszą kazania, aby nas rozpalić miłością do Serca Bożego. Czy może dziś zabraknąć naszej wdzięcznej modlitwy kierowanej w stronę kapłanów? Modlitwy wdzięcznej i zarazem wypraszającej im wszelkie potrzebne łaski w ich posłudze, w realizacji ich powołania.

Im trudniejsze są czasy dla Kościoła, dla kapłanów. Im bardziej ludzie zamykają się na wartości chrześcijańskie, tym więcej musi być naszego modlitewnego wołania za kapłanów, którzy nam służą, których w życiu naszym spotkaliśmy, którzy pracują w naszej parafii. Trzeba prosić, aby każdy z nich otwierał szeroko serce na obiecaną przez Jezusa łaskę. Nigdy nie zabraknie Bożej pomocy, ale człowiek, a szczególnie kapłan musi otworzyć swe serce.

Pierwszy Piątek to czas wynagrodzenia. Kapłan jest człowiekiem z ludzi wziętym i dla ludzi ustanowionym. Jak każdy człowiek nosi w sobie skazę grzechu pierworodnego. Jest jak każdy słabym i grzesznym człowiekiem. Jak każdy korzysta ze spowiedzi świętej, żałuje i pokutuje i starać się musi nieustannie o poprawę i świętość swego życia. Słysząc o grzechach osób duchownych, my praktykujący Komunie świętą wynagradzającą, często powinniśmy ją przyjmować w intencji kapłanów słabych, gorszących swoim postępowaniem innych, za kapłanów przezywających kryzys wiary i powołania. To jedynie słuszna odpowiedź na powszechną krytykę kapłanów, na gorszące fakty. Modlitwą, wynagradzającą Komunią świętą więcej uczynimy niż dyskusją, rozpowszechnianiem zasłyszanych wiadomości itp.

Serce Jezusa obiecujące szczególne łaski powołanym kapłanom czeka na nasze akty modlitwy i wynagrodzenia za kapłanów.

Tylko wsparci takim duchowym zapleczem Czcicieli Serca Bożego będą mogli nasi duszpasterze gorliwie pracować wskazując wiernym drogę do Boga.

Tylko modlitwa i nasze wsparcie pomoże im trwać nawet w najtrudniejszych momentach życia.

Słuchając dziś obietnicy odnoszącej się do kapłanów, pomyślmy także o kolejnej ważnej intencji.

Dziękując za posługę kapłanów, wynagradzając za ich niedoskonałości, módlmy się także gorliwie o nowe powołania kapłańskie i zakonne i misyjne.

Bez kapłana nie ma Eucharystii, nie ma rozgrzeszenia, nie ma innych sakramentów. Bez kapłańskiej posługi człowiek nie może dostąpić łaski zbawienia. Aż trudno to sobie wyobrazić czym byłby świat, człowiek bez kapłana. Jego rola, konieczność posługi człowiekowi od urodzenia aż po śmierć jest nie do przecenienia. Prośmy aby nie zabrakło nam nigdy kapłana w parafii, aby mieli go mieszkańcy krajów misyjnych. Prośmy, aby powołani odpowiedzieli na głos powołania, aby to powołanie pełnili przykładnie i gorliwie. Amen.

Ks. Wiesław Pietrzak scj