Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Albowiem poznaje Pan drogę sprawiedliwych, a droga grzesznych zaginie

Ps 1

Ilekroć mnie trwoga ogarnie w Tobie pokładam nadzieję. W Bogu uwielbiam Jego słowo, Bogu ufam, nie bede się lękał: cóż może uczynić mi człowiek?.

Ps 56, 4-5

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj

św. Paweł z Tarsu

Boże Miłosierdzie

Błogosławiony Jan Paweł II przypomniał nam w jednej ze swoich encyklik Dives in Misericordia prawdę o Bogu bogatym w miłosierdzie. Co to dla nas oznacza? Znaczy to, że Pan Bóg posiada tak wiele miłosierdzia, że dla każdego z nas by wystarczyło. Jeśli ktoś jest bogaty, zasobny w jakieś dobra, to gdy tylko chce, może się tymi bogactwami dzielić z innymi. I tak też jest z Panem Bogiem. Pan Bóg pragnie dzielić się z nami łaską miłosierdzia. Jeśli ktoś chce zaczerpnąć z miłosierdzia Bożego, zawsze może to uczynić. Jest tylko jeden mały warunek. Jeśli tylko człowiek chce… A chce wtedy kiedy jest człowiekiem dobrej woli, kiedy uświadamia sobie, że to Miłosierdzie Boże jest mu tak bardzo potrzebne. Pan Jezus powiedział do św. Faustyny Kowalskiej: „Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej.

Właśnie teraz, dziś, przychodzi do nas Chrystus, Bóg bogaty w miłosierdzie. Tak jak przyszedł do Apostołów w wieczerniku i ofiarował im swój pokój. Jakże nie skorzystać z jego obecności. Jakże nie pozwolić Mu zanurzyć się w głębi miłosierdzia Bożego. Bóg tego pragnie: bo miłosierny jest Pan i łaskawy… Tylko czy człowiek tego pragnie? Nie tak dawno mówił nasz nowy Papież Franciszek: Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem nam. A do św. Faustyny powiedział miłosierny Chrystus: Sprowadź mi dusze i zanurz je w niewyczerpanym miłosierdziu moim”.

Druga Niedziela Wielkanocy – to dobry czas na przeżycie prawdy o Bożym miłosierdziu. Niedziela w oktawie Wielkanocy zgodnie z życzeniem samego Pana Jezusa, przekazanym siostrze Faustynie, to także Święto Miłosierdzia Bożego…

2 kwietnia 2005 r. w wigilię tego święta o 21.37 nasz Ojciec św. Jan Paweł II odszedł do domu Ojca, obwieścił światu łamiącym się głosem abp. Leonardo Sangri. Kardynał Kamerling Eduardo Martinez Somalo zdjął z jego ręki pierścień rybaka i zgniótł go, na znak końca pontyfikatu. Pontyfikatu wyjątkowego, wielkiego, także pontyfikatu miłosierdzia.

Jan Paweł II w II niedzielę wielkanocną 2000 roku w Rzymie, dokonał dzieła, które Pan Jezus kiedyś powierzył skromnej zakonnicy. Przy udziale 200 tysięcy wiernych, Papież ten dzień ogłosił Świętem Miłosierdzia Bożego, a siostrę Faustynę wyniósł na ołtarze.

Chrystus sam domagał się od św. Faustyny Kowalskiej, aby ta dzisiejsza niedziela była nazwana Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Ja pragnę, aby było to święto Miłosierdzia. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy; ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia. Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia dopóki nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia mojego, i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być świętem Miłosierdzia. I mówi dalej o swoim miłosierdziu: Mów światu o Moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas niech uciekają się do źródła miłosierdzia Mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła.

Prawdę o Bożym Miłosierdziu streszcza znany nam dobrze obraz Jezusa miłosiernego. Jezus kroczący ku każdemu spoglądającemu na nas, wyłaniający się z półmroku, z wyraźnymi stygmatami, wskazujący na zranione serce, z którego wypływa światło. Te promienie chcą ogarnąć, oczyścić i ogrzać wszystkich i uniesiona w geście błogosławieństwa dłoń, błogosławi – rozgrzesza. „Spójrzcie na Pana, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem” (Ps 34,6).

Miłosierdzie – najpiękniejsza prawda o Bogu – o tym, że nas kocha, że jest bogaty w miłosierdzie, że Jego miłość chce przebaczyć każdemu – nawet największy grzech, dając szansę na rozpoczęcie nowego życia. Nie ma potężniejszej siły niż miłość Boga do człowieka. Ta miłość pokonała wszelkie zło, dała możliwość wyzwolenia z niewoli grzechu, nadała sens cierpieniu, pokonała nawet śmierć. Okres wielkanocny jest jak najbardziej odpowiedni, aby wołać z całych sił: Jezu, ufamy Tobie! oraz, aby odważnie brać w rękę różaniec i wołać za cały świat, wołać za innych, zatwardziałych grzeszników, wołać: Miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Opublikowana : Zamieścił Ks. H. Krukowski.